Wyszukiwaniex

Proszę wpisać poszukiwane słowo lub jego fragment.

Opcja fragment pozwala wyszukać każde wystąpienie poszukiwanego wyrażenia.

Opcja początek pozwala wyszukać wszystkie tytuły i nazwiska rozpoczynające się od wyszukiwanego wyrażenia.

Opcja dokładnie wyszukuje tylko te filmy i osoby, których tytuły, imiona i/lub nazwiska są takie same jak wyszukiwane wyrażenie.

WAŻNE! Proszę pamiętać, że każda osoba wpisana jest do bazy w formie „nazwisko, imię”. Wyszukując osoby w opcji początek należy wpisać jej nazwisko lub jego początkowy fragment, w opcji dokładnie należy wpisać np. Kowalski, Jan (nie Jan Kowalski). W tej opcji wpisanie przecinka i spacji JEST KONIECZNE.

Szukaj w bazie

SERCE Z WĘGLA

11

  • Odcinek serialu

Szef agencji detektywistycznej poinformował Olę Kocimę, że badania na wykrywaczu kłamstw przeszła w zasadzie pomyślnie, choć w jednym przypadku aparat zarejestrował silną reakcję. Zawstydzona kobieta wyznaje, że kiedyś ukradła żarówkę z kopalni. Ten drobny incydent nie zmienił opinii szefa, że Ola zapowiada się dobrze jako przyszły detektyw. Zaskoczył ją też informacją o wywiadzie środowiskowym, przeprowadzonym dyskretnie w jej miejscu zamieszkania. Wreszcie wyposażona w numery kontaktowych telefonów mogła odjechać, aby czekać na swoje pierwsze, solennie obiecane zadanie. Adam Łoskot nie musi już szukać pracy za granicą. Zgłosił się w odpowiedzi na anons, który żona znalazła w gazecie, i wraz z bratem Michałem został zatrudniony jako operator wózka widłowego w pobliskim hipermarkecie. Tymczasem Jola zwołuje naradę rodzinną. Nie jest zachwycona postawą Ryśka, który od chwili oświadczyn dość opieszale okazuje swoje gorące uczucia, zapominając, że oblubienica zasługuje na więcej zainteresowania i adoracji. Do tych niepokojów dochodzą jeszcze pewne nieporozumienia na tle skromnych rodzinnych finansów, ale koniec końców wiadomo już, że Rysiek jest zdecydowany. Proponuje, by ceremonia ślubna obyła się w Siewierzu. Tam właśnie, w czasie rodzinnego wypoczynku, nie ukrywa swojego przywiązania do Joli i formułuje listę jej rozlicznych zalet. A Jola, targana sprzecznymi uczuciami, zaczyna pisać wiersze. Bardzo interesująco rozwija się działalność Janusza Niziołka, prezesa Górnośląskiego Konsorcjum Węglowego. Tuż przed planowanym terminem odlotu samolotu przyjaźni do Iraku prezes nieoczekiwanie zniknął. Do realizatorów filmu zgłasza się policja z prośbą o jego zdjęcie. Asystentka prezesa natomiast z własnej woli dzwoni do ekipy z zaproszeniem na spotkanie. Przed kamerą składa oświadczenie o niepozostawiającej żadnych wątpliwości uczciwości swojego szefa, którego oszukali wspólnicy. Nagle Janusz Niziołek odnajduje się jako prezes nowego Konsorcjum Węglowego "Silesia". Oczywiście w Iraku był, świętował 63. urodziny Saddama Husajna. Całe przedsięwzięcie spaliło jednak na panewce, ponieważ wspólnicy coś zrobili z pieniędzmi, lecz prezes nie ma pojęcia co. O poszukiwaniu przez policję słyszy po raz pierwszy, a wreszcie decyduje się coś wyjawić, ale prosi o wyłączenie kamery. To, że Andrzej Bies zjednuje sobie sympatię prostolinijnością i łagodnym usposobieniem, w niczym nie umniejsza jego kłopotów. Pracy wciąż nie ma, a z górniczej odprawy zostało mu ostatnie dwieście złotych. Schował pieniądze i wyruszył na spotkanie z kolegą z kursu rzeźniczego, Jankiem. Kolega jest "hałdziarzem", zna miejsca, gdzie śląska biedota uprawia zabroniony proceder zbierania węgla z odpadów górniczych, wysypywanych z pociągów na hałdy. Janek zarabia na tym marne grosze i dlatego chodzi do Ośrodka Pomocy Społecznej. Sporadycznie wypłacają mu tam skromne zasiłki. Ale i w ośrodku nie jest łatwo. Właśnie po raz trzeci powiedziano mu, że termin wypłaty obiecanych stu złotych został przesunięty z niewiadomych powodów. Andrzej po przemyśleniu sprawy dzwoni do Janka i oznajmia, że na hałdy nie pójdzie. Widać przypomniał sobie, że pochodzi z rodziny górników przechowujących tradycje przodka - powstańca śląskiego. Za ostatnie pieniądze zaprosił dziewczynę z agencji towarzyskiej. Mimo wyraźnej zachęty z jej strony, spotkanie kończy się zwierzeniami Andrzeja o jego smutnym losie. W tej sytuacji dziewczyna nie przyjmuje pieniędzy. Nagła przemiana Janusza Pochopienia zaskoczyła wszystkich. Jego córka zapragnęła zostać łyżwiarką figurową. Tata, trzeźwy od kilku tygodni, bez wahania kupuje jej łyżwy i prowadzi na łyżwiarskie treningi. Sklep Waldka Borowca staje się coraz bardziej profesjonalną placówką handlową. Małgosia przyciąga klientów organizując promocje i prezentacje wyrobów wędliniarskich. Ale i tego byłego górnika doganiają kłopoty. Starania o kredyt na zakup chłodni, bez której sklep mięsny nie może normalnie funkcjonować, trwają już kilka miesięcy. Banki i fundusze zwodzą go, dając podstawy do podejrzeń, że byłych górników traktuje się niezbyt przychylnie. Małgosia dość bezceremonialnie okazuje swoje zniecierpliwienie. Za to szczęściarzem jest Lucek. Z niepokojem czekał na orzeczenie lekarskie po badaniach operowanego kolana. Bał się, że skierują go na rentę, a - jak każdy prawdziwy Ślązak - nie umie żyć bez pracy w kopalnianym chodniku. Okazuje się, że z nogą wszystko jest dobrze. A skoro tak, nic nie stoi na przeszkodzie, by z żoną i przyjaciółmi potańczyć w pubie.

12

  • Odcinek serialu

Andrzej Bies znalazł pracę. Przebrnął rozmowę kwalifikacyjną i badania lekarskie. Lekarce powiedział, że jedyną jego dolegliwością jest brak pracy. Z okazji przyjęcia do pracy poszedł uczesać się w zakładzie fryzjerskim, gdzie pracuje Krysia - fryzjerka, której zdjęcia w tradycyjnych śląskich strojach zdobią foldery turystyczne. Towarzyszący Andrzejowi Staszek nie kryje rozczarowania i zazdrości. Jego nie chcą nigdzie przyjąć, bo nie jest byłym górnikiem. Wizyta w zakładzie fryzjerskim jest okazją, aby się umówić na spotkanie podczas dorocznej pielgrzymki do Sanktuarium Matki Boskiej w Piekarach Śląskich. Ta tradycyjna górnicza pielgrzymka co roku gromadzi wiele tysięcy mężczyzn pracujących w śląskich kopalniach. Tu spotkają się nasi bohaterowie: ojciec Krysi i jego szwagier, ona sama w pięknym śląskim stroju i kolega Andrzeja z kursu rzeźniczego, Zbyszek Niemiec. Zbyszek, kiedy był górnikiem, studiował marketing i zarządzanie, ale już drugi rok nie może znaleźć pracy, podobnie jak 80 procent jego kolegów. W Piekarach słuchają kazania abp. Damiana Zimonia, który mówi o moralnym wymiarze bezrobocia i prawie człowieka do pracy. Józek Tomanek kolejny sezon "nurkuje" w śmietnikach. Znaleziska pozwalają jego rodzinie utrzymać się przy życiu. Są jednak sprawy, których Józek nie może pojąć. Ostatnio znalazł na śmietniku dewocjonalia. Metalowe krucyfiksy, wizerunki świętych, portrety papieża walały się porzucone bez poszanowania. Rysiek poprosił Jolę, by zgodziła się na ślub w Siewierzu, gdzie mogą wybrać dowolny termin. Rycerski pan młody proponuje, aby Jola sama wybrała kwiaty do wiązanki, nie licząc się z kosztami. Rodzina Borowców przeżywa pierwszy znaczący sukces. Dzięki kredytowi kupują wymarzony samochód dostawczy. Nawet Małgosia, zniechęcona niepowodzeniami, odzyskuje dobry humor. Adam organizuje wyjazd do Orzysza, by odwiedzić braci Anity mieszkających w rodzinie zastępczej. Anita znalazła dom i samodzielność u boku męża, ale jej mali bracia musieli trafić pod opiekę obcych. Ich nowa rodzina pochodzi ze Śląska, ojczym jest górnikiem strzałowym. W Siewierzu Jola i Rysiek z fasonem zajeżdżają pod Urząd Stanu Cywilnego. Jola w ostatniej chwili przypomina sobie o ciotce, która uciekła sprzed ołtarza. I mimo wcześniejszego radosnego podniecenia, nagle nachodzą ją wątpliwości. Czy aby na pewno powie tak?

13

  • Odcinek serialu

Namysł Joli był niepokojąco długi. Wreszcie wszyscy zebrani w Urzędzie Stanu Cywilnego w Siewierzu odetchnęli z ulgą, kiedy wypowiedziała słowa małżeńskiego przyrzeczenia. Jak się potem przyznała, przypomniała jej się owa ciotka, co uciekła spod ołtarza i to kazało jej się chwilę zastanowić nad ryzykiem, jakie podejmuje zawierając ponowny związek małżeński. Potem, w domu, mając na względzie swoje wymiary i wspólne dobro, zwolniła Ryśka od obowiązku przenoszenia panny młodej przez próg. W czasie rodzinnej uroczystości zaś zdecydowała się przeczytać jeden z ostatnio napisanych wierszy. Dla Andrzeja Biesa zatrudnienie w Zakładach Mięsnych w Sosnowcu jest powodem tak wielkiej radości, że nie przeszkadza mu nawet dwugodzinny dojazd do pracy. Trochę peszy go sprawdzanie alkomatem trzeźwości przychodzących do pracy, ale jedno piwo wypite poprzedniego wieczoru nie pozostawia żadnych śladów w organizmie. A po pracy Andrzej postanawia podzielić się radością z pewną znajomą, z którą ostatnio się spotkał. O dziwo, dziewczyna przyjęła zaproszenie do kawiarni. Tymczasem przed coraz bardziej zrezygnowanym Staszkiem pojawia się możliwość zatrudnienia w tych samych zakładach, w których pracuje Andrzej. Koledzy zastanawiają się jednak nad poważnym problemem fizycznej wydolności niezbyt rosłego Staszka. Ten jest tak zdeterminowany, że gotów jest każdego przekonać o swojej ogromnej sile. A że akurat w telewizji nadają transmisję z mistrzostw świata w podnoszeniu ciężarów kobiet, dochodzi do zakładu. Staszek twierdzi, że pokona "na rękę" mistrzynię świata Agatę Wróbel. Jest pewny siebie, nie wierzy bowiem, aby kiedykolwiek doszło do spotkania z ich sportową ulubienicą. Prezes Janusz Niziołek kontynuuje opowieść o sukcesach, jakie w imieniu swego nowego konsorcjum odnosi w kontaktach z azjatyckimi partnerami. Przybliża też nieco szczegółów związanych z pamiętnym niezbyt udanym rejsem samolotu przyjaźni do Iraku. Janusz Pochopień zadziwia wszystkich. Po pracy już nie chodzi na wódkę z kolegami, lecz prowadzi córkę na lodowisko na łyżwiarskie treningi. Powoli zapomina też o wypadku w kopalni, który był pośrednio przyczyną jego uzależnienia od alkoholu. Ola dostała wreszcie zlecenie z agencji detektywistycznej. Jej przedstawiciel spotyka się z nią i przedstawia szczegółowy plan operacji. Zadaniem dzielnej kobiety będzie śledzenie dłużnika z samochodu. Akcja ma trwać wiele godzin, największym więc zmartwieniem Oli jest uspokojenie męża, na razie bowiem nie chce przyznać się bliskim, że zamierza zostać detektywem. W czasie jazdy za obserwowanym samochodem spotyka człowieka na wózku inwalidzkim. To Piotr Truszczyński, zwany przez znajomych Chrystusem. Mówią też o nim król "bieda szybów", bo przez wiele lat utrzymywał rodzinę z nielegalnego procederu wydobywania płytkiego węgla. Kiedyś wykopał zbyt wiele dziur, zasypało go w szybie i jest sparaliżowany od pasa w dół. Teraz kopią jego żona Urszula i córka, kontynuując tradycje śląskich biedaków.

2021.06.26 00:13:17
© 1998-2022 Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera w Łodzi.
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl jest bazą danych chronioną przepisami Ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (Dz. U. 2001 nr 128 poz. 1402). Kopiowanie treści zawartych w serwisie bez zgody redakcji zabronione. Kopiowanie i wykorzystywanie fotosów oraz materiałów audiowizualnych zamieszczonych w serwisie bezwzględnie zabronione, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych przez prawo. Cytowanie fragmentów treści zawartych w serwisie wymaga zgody redakcji. W każdym przypadku konieczne jest podanie źródła w podpisie pod cytowanym fragmentem. W przypadku portali internetowych żródło musi być linkiem do serwisu filmpolski.pl.
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl działa na podstawie art. 2 Ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. 2018 poz. 1000).
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl współpracuje z TVN w zakresie publikacji promocyjnych materiałów audiowizualnych. Administratorem danych pozyskanych w związku z emisją tych materiałów jest TVN.
Ta strona używa plików cookie. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Glinka Agencye-teatr.plInstytut Teatralny im. Zbigniewa RaszewskiegoStowarzyszenie Autorw Zdj Filmowych