Wyszukiwaniex

Proszę wpisać poszukiwane słowo lub jego fragment.

Opcja fragment pozwala wyszukać każde wystąpienie poszukiwanego wyrażenia.

Opcja początek pozwala wyszukać wszystkie tytuły i nazwiska rozpoczynające się od wyszukiwanego wyrażenia.

Opcja dokładnie wyszukuje tylko te filmy i osoby, których tytuły, imiona i/lub nazwiska są takie same jak wyszukiwane wyrażenie.

WAŻNE! Proszę pamiętać, że każda osoba wpisana jest do bazy w formie „nazwisko, imię”. Wyszukując osoby w opcji początek należy wpisać jej nazwisko lub jego początkowy fragment, w opcji dokładnie należy wpisać np. Kowalski, Jan (nie Jan Kowalski). W tej opcji wpisanie przecinka i spacji JEST KONIECZNE.

Szukaj w bazie

POLSKIE DROGI DO NIEPODLEGŁOŚCI

  • Cykl dokumentalny
  • Produkcja:
    Polska
  • Rok produkcji:
    2017

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

LEGIONY. DROGI PRZEZ KIELCE (1)

  • Odcinek serialu

Legiony Polskie zostały powołane do życia 16 sierpnia 1914 roku przez Naczelny Komitet Narodowy. Początek dała im Pierwsza Kompania Kadrowa, sformowana 3 sierpnia 1914 roku w Krakowie z inicjatywy Józefa Piłsudskiego. Stanowiły one oddzielną formację Armii Austro-Węgierskiej. Skupiły polskie organizacje paramilitarne, m.in. oddziały Związku Strzeleckiego i Polskie Drużyny Strzeleckie. Formalną podstawą tworzenia oddziałów legionowych był rozkaz austriackiego dowództwa z 27 sierpnia 1914 roku, w którym zarządzono utworzenie Legionu Wschodniego i Legionu Zachodniego oraz powołanie dwóch równorzędnych komendantów dla obu Legionów. Legiony Polskie podporządkowano centrali wywiadu austriackiego. 6 sierpnia 1914 roku Oleandry, dziś niewielka uliczka znajdująca się za Biblioteką Jagiellońską w Krakowie, przeszły do historii. W granicach miasta Oleandry znalazły się wraz z Błoniami w 1910 roku. To właśnie niedalekie położenie Błoni spowodowało, iż na Oleandrach stacjonowali Strzelcy Józefa Piłsudskiego szykujący się do walki o wolną Polskę. Tego dnia o 3.00 nad ranem ogłoszono alarm a następnie odczytano rozkaz Józefa Piłsudskiego o powołaniu Kompanii Kadrowej, która miała wkroczyć na teren Cesarstwa Rosyjskiego przekraczając granicę w Michałowicach, pomiędzy Cesarstwem Rosyjskim a Cesarstwem Austro-Węgierskim.
Strzelcy maszerowali w spiekocie i kurzu w kierunku Miechowa i dalej do Kielc. Kiedy Strzelcy pojawili się w Kielcach 12 sierpnia 1914 roku, nieliczni tylko Kielczanie witali Piłsudskiego kwiatami. Piłsudski musiał opuścić Kielce, bowiem został wezwany do Krakowa. Władzę w Kielcach objął szef sztabu Kazimierz Sosnkowski. Następnego dnia Kielce zostały ostrzelane przez dywizję kozacką pod dowództwem generała Nowikowa i artylerię. Przeważające siły rosyjskie sprawiły że Strzelcy musieli wycofać się z Kielc. Armia wyzwoleńcza wycofując się do Galicji pozostała w niej prawie dwa tygodnie. Była to porażka, która spowodowała że Piłsudski postanowił przejść pod rozkazy Austriaków. Pertraktował w Krakowie na temat losów oddziałów strzeleckich i w wyniku zawartego porozumienia z austriackimi władzami wojskowymi udało się stworzyć namiastkę armii polskiej przy boku armii cesarskiej - Legiony Polskie (wschodni i zachodni), które miały współpracować w walce z Rosjanami.
22 sierpnia 1914 roku Strzelcy powrócili do Kielc. Miasto znów stało się nieformalną stolicą odradzającej się Polski. To tutaj w sobotę 5 września 1914 roku na Szydłówku żołnierze złożyli przysięgę wierności i posłuszeństwa austriackiemu cesarzowi Franciszkowi Józefowi I. Komendant mimo, iż nie zgadzał się z tekstem przysięgi wiedział, ze chcąc wywołać wielkie powstanie narodowe powinien stanąć u boku zaborcy. Na swą kwaterę Piłsudski wybrał Pałac Biskupów Krakowskich. W wyniku przeprowadzonego werbunku do Legionów, ich stan osobowy powiększył się o 942 ochotników. Zostali oni w większości wysłani jako szkoleniowy batalion uzupełniający do Krakowa i Wadowic. 10 września 1914 roku Pierwszy Pułk Piechoty opuścił miasto i do końca grudnia walczył w okolicach Opatowca i Nowego Korczyna oraz pod Laskami i Anielinem, docierając na Podhale, pod Limanową i Marcinkowice. W grudniu 1914 roku w Nowym Sączu doszło do reorganizacji Pierwszego Pułku Legionów z którego powstała Pierwsza Brygada Legionów Polskich pod dowództwem Józefa Piłsudskiego. Pod koniec grudnia tego roku Pierwsza Brygada dotarła pod Łowczówek w okolice Tarnowa, gdzie stoczyła niezwykle krwawą, trwającą cztery dni bitwę, podczas której przeprowadziła pięć szturmów i odparła szesnaście kontrataków biorąc do niewoli sześciuset jeńców, by następnie skierować się na pozycje okopów nad Nidą w pobliżu Pińczowa. 11 maja 1915 roku Pierwsza Brygada ruszyła w kierunku wschodnim w ramach ofensywy niemiecko-austriackiej tocząc bitwy pod Konarami, Włostowem oraz Tarłowem. W lipcu legioniści przekroczyli Wisłę w okolicach Annopola, aby miesiąc później walczyć niedaleko Lubartowa.
Natomiast Drugi Pułki Piechoty i Trzeci Pułk Piechoty, najpierw pod dowództwem płk. Zagórskiego, później płk. Hallera, zaliczony do Drugiej Brygady Legionów Polskich został wysłany jesienią 1914 roku w Karpaty, gdzie w krwawych walkach z oddziałami kozackimi poległo między innymi bardzo wielu Kielczan. W drugiej połowie 1915 roku siła Legionów znacznie wzrosła. Utworzona została, licząca sześć tysięcy żołnierzy Trzecia Brygada, dowodzona m.in. przez płk. Wiktora Grzesickiego i płk. Bolesława Roję. Pierwsza Brygada Józefa Piłsudskiego i II Brygada Karpacka dowodzona przez austriackiego pułkownika Ferdynanda Küttnera a następnie Józefa Hallera oraz III Brygada połączyły się na froncie wołyńskim, gdzie w lipcu 1916 roku pod Kostiuchnówką stoczyli najcięższą w historii Legionów, trwającą dwa dni bitwę. Dalsza rozbudowa Legionów według Józefa Piłsudskiego nie miała sensu. Dlatego w drugiej połowie 1916 roku domagał się on wycofania Legionów z frontu i stworzenia z nich Wojska Polskiego. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Decyzją austriackiego naczelnika dowództwa z 20 września 1916 roku zapowiedziano przekształcenie Legionów w Polski Korpus Posiłkowy. Przyjęto także zgłoszoną przez Piłsudskiego dymisję ze służby.
10 kwietnia 1917 roku oddziały legionowe zostały ponownie przeformowane w Polską Siłę Zbrojną (Polnische Wehrmacht). Gdy w lipcu 1917 roku większość żołnierzy z Pierwszej i Trzeciej Brygady, zgodnie z poleceniem Komendanta, odmówiła złożenia przysięgi zobowiązującej do dotrzymania braterstwa broni wojskom Niemiec i Austro-Węgier (tzw. kryzys przysięgowy) oddziały te zostały częściowo rozwiązane. Byłych poddanych rosyjskich internowano w obozach w Beniaminowie i Szczypiornie. Pozostałych, posiadających obywatelstwo austriackie, wysłano na front włoski. Sam Józef Piłsudzki 22 lipca został aresztowany i osadzony w twierdzy Magdeburskiej. Uwolniony został dopiero w listopadzie 1918 roku w przeddzień odzyskania przez Polskę niepodległości. Natomiast zdecydowana większość Drugiej Brygady, której żołnierze złożyli przysięgę, została także przekazana pod dowództwo austriackie jako Polski Korpus Posiłkowy. Formacja istniała do pokoju brzeskiego z Ukrainą. W proteście przeciwko warunkom tego traktatu żołnierze PKP, pod wodzą Józefa Hallera dokonali przejścia linii frontu pod Rarańczą w nocy z 15 na 16 lutego 1918 roku. Legioniści, którym nie udało się przebić na stronę rosyjską byli internowani w obozach na Węgrzech.
Oficerowie i żołnierze "królewiacy" pozostali po rozbiciu Legionów w szeregach Polskiej Siły Zbrojnej dotrwali do listopada 1918 dając początek Wojsku Polskiemu. (drogidoniepodleglosci.pl)

BŁĘKITNA ARMIA (2)

  • Odcinek serialu
  • 16 min

Upadek Caratu w lutym 1917 roku i wyłączenie się Rosji z I Wojny Światowej spowodowały istotne zmiany układu sił na frontach I Wojny Światowej. Francja poczuła się osamotniona i zagrożona możliwością skierowania przez Niemcy większych sił na front zachodni. W tej sytuacji 04 czerwca 1917 roku prezydent Raymond Poincaré powołał we Francji Wojsko Polskie. Przy boku armii francuskiej, pod polskimi sztandarami powstała Armia Polska, nazwana Błękitną Armią. 15 sierpnia 1917 roku w Paryżu powstał Komitet Narodowy Polski z Romanem Dmowskim na czele. Był to organ cywilny, sprawujący nadzór nad Wojskiem Polskim z ramienia władz polskiej emigracji. Zaczęły powstawać punkty werbunkowe, pierwszy w Paryżu, drugi w Sillé-le-Guillaume (nieopodal Le Mans), później w Boulogne-sur-Mer, Bordeaux i Lyonie. Ochotnikami byli polscy jeńcy służący wcześniej w armiach państw centralnych. Na czele armii stanął francuski generał Louis Archinard. Dowodził on Błękitną Armią do czasu przybycia do Francji generała Józefa Hallera. Nazwa Błękitnej Armii pochodziła od umundurowania żołnierzy, którego najbardziej charakterystycznym elementem były bluzy i spodnie w kolorze błękitnym. Żołnierze Błękitnej Armii zgrupowani byli w kilkunastu specjalnie przygotowanych obozach wojskowych. Obok piechoty byli tam artylerzyści saperzy oraz kawaleria. Z inicjatywy Komitetu Narodowego Polski w połowie 1917 roku wyjechała do Kanady misja wojskowa, która miała na celu werbowanie rekrutów z Ameryki. Jej twarzą był znakomity pianista, ale również mąż stanu Ignacy Paderewski, który odwiedził nawet w tej sprawie prezydenta Stanów Zjednoczonych. Niebawem powstały dwa obozy wojskowe na pograniczu Kanady i Stanów Zjednoczonych do których zgłosiło się około 20 tysięcy ochotników. Żołnierzy rekrutowano również we Włoszech, bowiem w maju 1915 roku Włochy opuściły Trójprzymierze i przystąpiły do wojny przeciwko swoim dotychczasowym sojusznikom Niemcom i Austrii. Polacy, którzy z armii austriackiej trafili do włoskiej niewoli od 1917 roku zaczęli się gromadzić w dwóch obozach usytuowanych koło Neapolu. Do Francji przybyło z Włoch łącznie 38 tysięcy żołnierzy, w tym 1000 oficerów. Liczebność Błękitnej Armii zaczęła gwałtownie wzrastać. 04 października 1918 roku Komitet Narodowy Polski powierzył generałowi Józefowi Hallerowi dowództwo nad formującą się Polską Armią. Polityczne zwierzchnictwo, które nad armią pełnił Komitet dawało mu możliwość wywierania nacisków na rząd francuski, aby błękitni żołnierze wyjechali do Polski. Tym bardziej, że nastąpił koniec wojny, Niemcy podpisali rozejm w Compiegne a później rozpoczęły się w styczniu 1919 roku w Wersalu obrady dotyczące zakończenia I wojny światowej. Zaistniał wówczas problem, jak armia ma wrócić do Polski. Pomimo obaw rządu brytyjskiego, że Polska jako sojusznik Francji będzie przeciwwagą dla Anglii w Europie, 15 kwietnia 1919 roku Błękitna Armia wyruszyła do kraju tranzytem kolejowym. Składała się ona wówczas z 18 pułków piechoty, kilku pułków artylerii, 1 pułku czołgów, prawie dwóch pułków kawalerii, 3 batalionów saperów, 3 szpitali polowych oraz kompanii telegraficznych. Razem prawie 60 tys. żołnierzy. W pierwszym transporcie, który po kilku dniach jazdy wagonami francuskimi dotarł do Kalisza znajdował się generał Haller. Nowoczesna broń przywieziona do Polski, przede wszystkim samoloty i czołgi Renault FT-17, znacząco wzmocniła tworzące się Wojsko Polskie. W 1919 roku podporządkowano Błękitnej Armii operującą na terenie Kubania (terytorium Rosji) dywizję gen. Lucjana Żeligowskiego (4 pułki piechoty i dwa pułki jazdy). Grupa ta powróciła do Polski w czerwcu 1919 roku przez Rumunię i tym sposobem praktycznie cała Armia znalazła się na terenie Polski. Armia Hallera skierowana została na północ kraju, gdzie zgodnie z postanowieniami traktatu wersalskiego w październiku 1919 roku rozpoczęto akcję pokojowego odzyskiwania Pomorza. Przejmowanie ziem zajętych przez zaborcę zaczęło się 18 stycznia 1920 roku od przejęcia Torunia przez oddziały 16 Pomorskiej Dywizji Piechoty, a skończyło się 11 lutego 1920 roku, kiedy to wojska niemieckie opuściły Gdańsk. 10 lutego 1920 roku w Pucku dla uczczenia odzyskania przez Polskę 147 kilometrów wybrzeża Generał Haller dokonał uroczystych zaślubin z morzem wrzucając do Bałtyku platynowy pierścień zakupiony przez polskich Gdańszczan. Generał Józef Haller rozpoczął karierę wojskową na długo przed objęciem dowództwa nad Błękitną Armią. Już w 1895 roku jako młody oficer służył w jednostkach artyleryjskich Armii Austriackiej, jednak w 1911 roku będąc w stopniu kapitana postanowił wystąpić z wojska. Ponownie zmobilizowany w 1914 roku służył w jednostkach armii austrowęgierskiej. Kiedy nastąpił tzw. kryzys przysięgowy Haller stał na stanowisku, że trzeba zachować jednostki wojska polskiego w strukturach CK Armii i nie można schodzić do podziemia, co zalecał Józef Piłsudski. W związku z tym, prawie wszyscy żołnierze dowodzonej przez Niego Drugiej Brygady złożyli przysięgę i stali się zaczątkiem Polskiego Korpusu Posiłkowego. Podczas walk na froncie wschodnim Generał wypowiedział posłuszeństwo dowództwu austro-węgierskiemu i dążąc do połączenia z jednostkami polskimi w Rosji przekroczył linię frontu. Druga Brygada znalazła się po stronie rosyjskiej. Niestety w maju 1918 roku podczas bitwy pod Kaniowem Polacy zostali rozbici przez wojska niemieckie. Pod fałszywym nazwiskiem Haller przedostał się do Francji, gdzie z rąk generała Louisa Archinarda przejął dowództwo nad błękitnymi dywizjami. W czasie wojny polsko – bolszewickiej dowodził trzema frontami a później armią ochotniczą. 03 lipca 1920 roku został przewodniczącym Związku Harcerstwa Polskiego, którym kierował przez trzy lata. Po wojnie polsko – bolszewickiej Józef Haller został Generalnym Inspektorem Artylerii w Wojsku Polskim, jednak jako przeciwnik Józefa Piłsudskiego po przewrocie majowym w 1926 roku został przeniesiony do rezerwy. Po wybuchu II Wojny Światowej znalazł się na emigracji, początkowo we Francji jako współpracownik Generała Władysława Sikorskiego, a później jako minister w Rządzie Rzeczypospolitej Polskiej na Emigracji. Po wojnie pozostał w Anglii i udzielał się jako działacz Stronnictwa Pracy. Zmarł w 1960 roku w Londynie. (drogidoniepodleglosci.pl)

WOJNA POLSKO-BOLSZEWICKA (3)

  • Odcinek serialu
  • 17 min

Powstanie niepodległego Państwa Polskiego po zakończeniu I wojny światowej było dla wielu dużym zaskoczeniem. Polska w praktyce nie była jeszcze państwem. Nie posiadała rządu, parlamentu, wojska, własnej waluty, a nawet ostatecznie ustalonych granic. Kwestie te, obok istnienia zróżnicowanego etnicznie społeczeństwa, wymagały szybkiego uregulowania, gdyż stwarzały zagrożenie dla odradzającej się Rzeczypospolitej. Jednak po zdobyciu niepodległości najważniejsza była walka o jej obronę i utrzymanie. Szereg zagrażających niebezpieczeństw takich jak: rozpoczęte we Lwowie antypolskie powstanie Ukraińców w Galicji, zatarg z Czechami o Śląsk Cieszyński, wybuch powstania w Wielkopolsce, agresywne poczynania bolszewików w wojnie litewskiej, powstania śląskie, mniejsze konflikty na Spiszu i Orawie - zmuszał Polskę do toczenia w latach 1918 - 1921 sześciu kampanii zbrojnych równocześnie. Najpoważniejsza wśród nich była jednak wojna polsko – bolszewicka. Rewolucja Październikowa w Rosji, która doprowadziła do władzy siły komunistyczne, stanowiła ogromne zagrożenie nie tylko dla odradzającej się II Rzeczypospolitej, ale i całej Europy. Świadomy tego niebezpieczeństwa Józef Piłsudski wystąpił z koncepcją zbudowania federacji państw narodowych w Międzymorzu Bałtycko – Czarnomorskim, od Estonii po Ukrainę. Międzymorze miało oddzielić Polskę od Rosji i uniemożliwić Armii Czerwonej ekspansję na Zachód. Wojna polsko – bolszewicka miała kluczowe znaczenie dla utrzymania niepodległości nierosyjskich obszarów dawnego imperium carskiego w celu stworzenia tzw. strefy buforowej.
Na mocy porozumień, jakie Polacy zawarli 5 lutego 1919 roku z dowództwem wycofujących się oddziałów niemieckich, wojska polskie już w dziesięć dni później dotarły nad Niemen. Walki toczyły się wokół Wilna, które przechodziło kilka razy z rąk do rąk. 19 kwietnia 1919 roku ostatecznie znalazło się w polskich rękach. Trzy dni później Józef Piłsudski wydał odezwę do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego, deklarując samostanowienie wszystkich narodowości przedrozbiorowej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Dalsze operacje na Froncie Litewsko-Białoruskim dowodzonym od końca kwietnia 1919 roku przez generała Stanisława Szeptyckiego przy współudziale wojsk wielkopolskich i części "błękitnej armii" generała Hallera, doprowadziły do zdobycia Mińska, Bobrujska i Borysowa.
W lipcu 1919 roku Piłsudski prowadził jednocześnie tajne rozmowy, zarówno z "białym" generałem Antonem Denikinem, jak i z bolszewikami. Zasadniczym powodem fiaska rozmów z tym pierwszym była nieustępliwość strony rosyjskiej w kwestii samostanowienia narodów, wchodzących przed 1917 roku w skład Imperium Rosyjskiego i granic polsko-rosyjskich. W tym samym czasie bolszewicy oferowali za pokój lub neutralność dowolne koncesje terytorialne, niezależnie od ich realności i zamiaru wypełnienia obietnic. W tej sytuacji Piłsudski, pomimo nacisków Francji i Wielkiej Brytanii, odmówił wsparcia Denikinowi. Faktyczny rozejm na froncie polsko-bolszewickim odciążył Armię Czerwoną w kluczowych momentach walk i miał wpływ na osiągnięcie przez nią ostatecznego zwycięstwa nad armiami Białych. Pod koniec 1919 roku zapanował pozorny spokój na wschodzie. Jednak Piłsudski miał świadomość, jak kruchy jest ten stan. Przewidział, że po pokonaniu "białych" bolszewicy będą mogli skoncentrować wszystkie siły na froncie z Polską. Zdecydował się uprzedzić bieg wydarzeń i polecił opracowanie planu, którego celem było rozwiązanie kwestii granicy wschodniej. Założenia tzw. "operacji kijowskiej" przygotowali: Julian Stachiewicz, Bolesław Wieniawa-Długoszowski i adiutant Piłsudskiego, Stanisław Radziwiłł. Ważnym elementem wyprawy kijowskiej było utworzenie niepodległego państwa ukraińskiego. W związku z tym, 21 kwietnia 1919 roku Piłsudski podpisał z przewodniczącym Dyrektoriatu Ukraińskiej Republiki Ludowej, atamanem Symonem Petlurą sojusz polityczny i wojskowy. Rozwiązało to kwestie sił ukraińskich tworzonych na terenie Galicji i dotychczas występujących przeciwko Polakom. Wspólne zagrożenie ze strony bolszewików spowodowało jedność interesów i Petlura, wraz ze swoimi oddziałami, stanął u boku wojska polskiego. We wrześniu 1919 roku kody szyfrowe Armii Czerwonej zostały złamane przez polski wywiad radiowy pod kierownictwem por. Jana Kowalewskiego. Miało to rozstrzygające znaczenie dla podejmowania decyzji przez Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego. Depesze sowieckie były bowiem odkodowywane, praktycznie na bieżąco. 25 kwietnia 1920 przez tereny wschodniej Galicji i Wołyń ruszyło w kierunku Ukrainy wielkie natarcie. Dzień później wojska polskie zajęły Żytomierz, a w ciągu kolejnych dni opanowały Berdyczów i węzeł kolejowy Koziatyn. 7 maja 1920 oddziały 3 Armii gen. Rydza Śmigłego stanęły u bram Kijowa i nie napotykając większego oporu nieprzyjaciela zajęły miasto. Tymczasem bolszewicy przegrupowywali swoje siły. Utworzono front południowo-zachodni którego dowódcą został Aleksander Jegorow, a komisarzem politycznym Józef Stalin. W skład tego frontu weszła dobrze wyszkolona 1 Armia Konna pod dowództwem Siemiona Budionnego, która szybko zaczęła uzyskiwać przewagę w potyczkach z Wojskiem Polskim. 14 maja miała miejsce duża bitwa nad Berezyną, gdzie, co prawda Polacy nie ponieśli jednoznacznej klęski, ale zużyli wszystkie odwody. Pod koniec maja armia Budionnego przerwała front i 10 czerwca wojsko polskie musiało opuścić Kijów. W międzyczasie na północy nastąpiła duża aktywność armii północno - zachodniej dowodzonej przez Michaiła Tuchaczewskiego. 20 lipca 1920 roku Tuchaczewski rozpoczął natarcie. Mając do dyspozycji cztery armie, w rozkazie z 6 sierpnia 1920 roku wzywającym do boju hordy bolszewików, powiedział: "Po trupie Polski wiedzie droga do ogólnego wszechświatowego pożaru". Te cztery armie miały za zadanie okrążyć Warszawę od północy, przejść Wisłę w rejonie Płocka i od strony Woli zaatakować Warszawę. Ofensywa rozpoczęta 4 lipca posuwała się bardzo szybko. 14 lipca zajęte zostało Wilno, 19 lipca Grodno, a 20 lipca padł Białystok. W mieście tym powstał Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski na czele z Julianem Marchlewskim, Feliksem Dzierżyńskim, Józefem Unszlichtem, Feliksem Konem i Edwardem Próchniakiem. Tymczasowy Komitet miał stanowić zaczątek komunistycznego rządu w Polsce. 1 września padł Brześć nad Bugiem i w ten sposób upadły nadzieje Józefa Piłsudskiego, że uda się utrzymać granicę na Bugu i zatrzymać Armię Czerwoną. Armia Czerwona dalej parła na Warszawę. Dowódca Frontu Północnego Michaił Tuchaczewski i dowódca Frontu Południowego Aleksander Jegorow nie skoordynowali jednak działań obu frontów, co dawało Polakom szansę na skuteczniejszą obronę. W lipcu 1920 roku podjęto kroki organizacyjne mające na celu obronę stolicy. Powstał Polski Rząd Obrony Narodowej oraz Rada Obrony Państwa, która przejęła funkcję sejmu. Do Polski przybyli doradcy angielscy i francuscy, gdyż ekspansja bolszewickiej Rosji była zagrożeniem dla całej Europy. Tymczasem Józef Piłsudski w okolicach Dęblina zgromadził grupę uderzeniową, która miała odciąć czołówkę wojsk Armii Czerwonej od zaplecza frontu, czyli od dostaw amunicji i żywności. Grupa miała uderzyć od Dęblina w kierunku Mińska Mazowieckiego. To uderzenie, a także ogromne bohaterstwo polskich żołnierzy w bitwie pod Radzyminem, w bitwie nad Wkrą oraz w bitwie z Korpusem Kawalerii Gaja w rejonie Płocka i Włocławka, spowodowało zwrot akcji na froncie. Wojska rosyjskie, pozbawione zaplecza oraz łączności z naczelnym dowództwem, zaczęły się cofać. Rozpoczęła się ofensywa polska, która spowodowała, że wizja zagłady Europy przez Bolszewików została oddalona. Warto wspomnieć, że dopiero 20 sierpnia Budionny (pod wpływem Stalina) wykonał wreszcie ponawiany wielokrotnie i ignorowany rozkaz Sergieja Kamieniewa zaprzestania szturmu Lwowa i wsparcia natarcia Tuchaczewskiego na Warszawę. Wtedy było już jednak za późno. Uciekające wojska rosyjskie usiłowały się zatrzymać nad Niemnem, gdzie próbowały dać opór Polakom. Walki te trwały od 20 do 28 września i zakończyły się niepowodzeniem dla Rosjan. Równocześnie walczono z Litwinami, bowiem Armia Czerwona opuszczając Wilno przekazała je Litwinom. W związku z powyższym gen. Żeligowski na czele swojej dywizji na polecenie Józefa Piłsudskiego utworzył tak zwaną Litwę Środkową (tzw. "bunt Żeligowskiego"), która później przypadła Polsce i Wilno w październiku 1920 roku stało się miastem polskim. Jeszcze przed Bitwą Warszawską 12 sierpnia 1920 roku Józef Piłsudski pod wpływem doradców z państw ententy, wysłał misję pokojową za linię frontu. Strona sowiecka nie była jednak zainteresowana prowadzeniem rokowań pokojowych, bowiem uważała, że spór rozstrzygnie w walce.
Kiedy nastąpiła ucieczka spod Warszawy, zostały wznowione rozmowy z polską delegacją i 12 października 1920 roku w Rydze nastąpił rozejm i podpisanie traktatu pokojowego, który określał ostatecznie wschodnie granice kraju, pozostawiając po stronie polskiej część zachodnią Białorusi i część ziem litewskich. Granica między Polską a państwem bolszewickim miała biegnąć od Dźwiny na północy, przez Białoruś (z Mińskiem po stronie bolszewickiej), bagna Polesia, do Zbrucza i Dniestru.
Bitwa Warszawska stoczona w dniach 13-25 sierpnia 1920 roku pochłonęła życie 4,5 tysiąca polskich żołnierzy przy nieznanej liczbie zabitych w Szeregach Armii Czerwonej. Pomimo wielu ofiar nazywana jest "Cudem nad Wisłą" i uznawana za jedną z osiemnastu przełomowych bitew w historii świata, gdyż powstrzymała zagrożenie komunistycznej zagłady Europy. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że zwycięstwo Polski nie było zwycięstwem wyłącznie polskiej armii, ale triumfem całego narodu, który aktywnie zaangażował się w obronę ojczyzny. (drogidoniepodleglosci.pl)

PIŁSUDSKI. KIELECKIE WSPOMNIENIA (4)

  • Odcinek serialu
  • 15 min

Józef Klemens Piłsudski urodził się 5 grudnia 1867 w Zułowie. Wychowany na Wileńszczyźnie w rodzinie o głębokich tradycjach patriotycznych był wybitnym działaczem społecznym i niepodległościowym, żołnierzem, politykiem, mężem stanu oraz konspiratorem. Zaszczepione w domu rodzinnym idee patriotyczne Piłsudski próbował realizować już podczas nauki szkolnej, a następnie w czasie studiów medycznych w Charkowie, gdzie rozpoczął działalność opozycyjną przeciwko caratowi. W roku 1887 Piłsudski został aresztowany i zesłany na Syberię pod zarzutem udziału w spisku na życie cara. Po powrocie z zesłania skupił się na aktywności politycznej jako agitator i organizator partyjny ruchu socjalistycznego. W momencie porażki ugrupowań rewolucyjnych w latach 1905 – 1907 i w obliczu zbliżającego się konfliktu państw zaborczych, jedynym celem Piłsudskiego stała się realizacja idei niepodległej Polski. Z jego inicjatywy powstał Konspiracyjny Związek Walki Czynnej, a w roku 1910 funkcjonowały już w zaborze austriackim legalne organizacje paramilitarne, takie jak Związek Strzelecki, Strzelec, Drużyny Strzeleckie, które stały się zaczynem dla Legionów Polskich. Piłsudski zapisał się na stałe w historii Polski, jako twórca Legionów, jako bojownik o niepodległość, wreszcie jako symbol tradycji czynu legionowego. Jego droga do odzyskania wolności ojczyzny rozpoczęła się w sierpniu 1914 roku w momencie przekroczenia granicy Królestwa Polskiego i wejścia do Kielc. Wówczas to Kielce stały się nieformalną stolicą Polski, miastem Legionów. Piłsudski przebywał w Kielcach w sierpniu i wrześniu 1914 roku, następnie odwiedził Kielce już po odzyskaniu niepodległości. W październiku 1921 roku kieleccy radni zdecydowali o przyznaniu Józefowi Piłsudskiemu honorowego obywatelstwa miasta. Było to nadanie pierwszego honorowego obywatelstwa w historii Kielc. Piłsudski pełnił wówczas obowiązki Naczelnika Państwa, nic więc dziwnego, że jego przybycie budziło wielkie emocje. Piłsudskiego witały ogromne tłumy. Na Rynku na ścianie magistratu Piłsudski odsłonił tablicę pamiątkową, poświęconą tym, którzy w 1914 roku podjęli walkę o wolność. W magistracie odbyła się uroczysta sesja Rady Miejskiej, gdzie Józef Piłsudski odebrał dyplom Honorowego Obywatela Miasta. W pierwszych latach istnienia Państwa Polskiego nie do przecenienia jest rola Józefa Piłsudskiego. Nie dość, ze potrafił stworzyć silną armię, to jeszcze wywalczył granice na wschodzie. Umiejętnie rozegrał sprawę powstań Śląskich, granic z Litwą i z Czechami. W czasie dramatycznych zmagań z nawałą bolszewicką w 1920 roku był naczelnym wodzem i autorem słynnego planu odcięcia zaplecza armii bolszewickiej od pierwszej linii frontu. 16 sierpnia 1920 roku, siłami 4 Armii którą osobiście dowodził, Piłsudski wyprowadził kontruderzenie znad Wieprza. Grupa uderzeniowa wyszła na tyły Armii Czerwonej i zaatakowała odsłonięte skrzydło, co zadało siłom bolszewickim decydujący cios. Oznaczało to pełne powodzenie polskiego planu i zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej. Jako Naczelnik Państwa i Naczelny Wódz zasłużył się także tworzeniem władz cywilnych, przeprowadzeniem wyborów do sejmu, a także innych działań zmierzających do odbudowy państwa polskiego. W 1923 roku Józef Piłsudski złożył władzę Naczelnika Państwa i odsunął się od spraw publicznych. Zamieszkał w Sulejówku, gdzie przebywał przez trzy lata. Dzięki kontaktom ze swoimi współpracownikami i podkomendnymi wiedział jednak co dzieje się w kraju i coraz bardziej był przekonany, że trzeba dokonać sanacji, czyli uzdrowienia życia politycznego w Polsce. Utwierdzony w tym przekonaniu przez swoich zwolenników deklarujących lojalność wobec jego planów, w maju 1926 roku dokonał zamachu stanu w wyniku którego pozbawił władzy prezydenta Wojciechowskiego a także premiera Witosa. Nastąpiło przejęcie władzy przez obóz Piłsudskiego, propagujący modną wówczas ideę rządów silnej jednostki, ale także postulujący kształcenie państwowe młodzieży, która miała być wychowywana w duchu służby dla państwa. W sierpniu 1926 roku zdecydowano że w Kielcach odbędzie się zjazd legionistów połączony z finałem marszu szlakiem I Kompanii Kadrowej. Piłsudski ponownie przyjechał do Kielc. Wjazdowi legionistów do Kielc po raz kolejny towarzyszyły tłumy ludzi z całej Polski (ok. 5 tys. osób). Józef Piłsudski pełnił kilka razy funkcję premiera, był ministrem spraw wojskowych a także spełniał rolę ostatecznego autorytetu we wszystkich sprawach z którymi się do niego zwracano. Zmarł 12 maja 1935 roku w Warszawie. Kondukt pogrzebowy pokonał trasę z Warszawy do Krakowa zatrzymując się na stacjach kolejowych w kolejnych miastach. Nie ominął również Kielc. Piłsudskiego pochowano na Wawelu. (drogidoniepodleglosci.pl)

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

POLSKIE PAŃSTWO PODZIEMNE (5)

  • Odcinek serialu
  • 17 min

1 września 1939 roku Niemcy zbrojnie napadły na Polskę. Wybuchła II Wojna Światowa. 17 września ze wschodu uderzyli Sowieci. Po klęsce wrześniowej i zakończeniu operacji wojennych Polska stała się krajem okupowanym. Jednakże bardzo szybko powstały struktury Podziemnego Państwa kierowane przez władze Rzeczypospolitej rezydujące początkowo w Paryżu a po klęsce Francji w Londynie oraz ich krajowe przedstawicielstwa. Na terenach okupowanej Polski działała również Delegatura Rządu na Kraj, w tym Delegat Rządu na Kraj, delegaci wojewódzcy, delegaci powiatowi. Delegatami Rządu na Kraj byli kolejno: - Jan Skorobohaty - Jakubowski, - Cyryl Ratajski, - Jan Piekałkiewicz, - Jan Stanisław Jankowski, Polskie władze wychodziły z założenia, że utrzymanie podziemnych struktur państwowych jest niezbędnym warunkiem kontynuacji państwa prawa, jakim była Polska przed nastaniem okupacji. Powołano więc do życia Polskie Państwo Podziemne, które było fenomenem w okupowanej Europie i obejmowało wszystkie dziedziny życia. Jego struktura organizacyjna podzielona była na pion cywilny i pion wojskowy.
W ramach pionu cywilnego funkcjonowała polska administracja podziemna podzielona na województwa i powiaty. Równolegle w ramach struktur państwowych funkcjonowało podziemne Sądownictwo, w ramach którego powołano sądy cywilne i specjalne. Procedury sądów były takie same jak w sądach przedwojennych. Orzekał oraz wyrokował sędzia, akt oskarżenia wnosił prokurator a oskarżonego reprezentował obrońca. Czynności procesowe dokumentowano w postaci raportów, protokołów przesłuchań oskarżonych i świadków. Zgodnie z uchwałą Komitetu Ministrów dla spraw Kraju 16 kwietnia 1940 roku wydawanie wyroków śmierci na prześladowców, zdrajców, szpiegów i prowokatorów należało do kompetencji Sądów Specjalnych. Wyroki władzy sądowniczej Polskiego Państwa Podziemnego nie tylko wykonywano, ale też ogłaszano w podziemnej prasie, w której wydano tysiące tytułów a aż siedemnaście z nich wydawanych było przez całą okupację. Były wśród nich czasopisma polityczne, wojskowe, ale również literackie i kobiece. Drukowano także książki i podręczniki szkolne. W prywatnych mieszkaniach i piwnicach powstawały podziemne teatry, w których wystawiano między innymi dramaty Juliusza Słowackiego, Stanisława Wyspiańskiego i Williama Szekspira. W okresie całej okupacji funkcjonowały tajne komplety, czyli podziemne szkoły, które kształciły historyków, matematyków, lekarzy, a tajna organizacja nauczycielska zapewniała im kadrę i podręczniki. Nauczyciele początkowo uczyli u siebie w domach. Jednak kiedy się okazało, że częste przychodzenie młodzieży w to samo miejsce może zwrócić uwagę Niemców, zmieniono taktykę i wprowadzono zasadę, że tajne nauczanie odbywało się w mieszkaniach uczniów. Tajnym nauczaniem na poziomie szkoły podstawowej objęto prawie półtora miliona dzieci.
Organizowano również tajne nauczanie na poziomie szkoły wyższej. W warszawie powstał tajny Uniwersytet Warszawski oraz Uniwersytet Ziem Zachodnich (większość wykładowców i studentów pochodziła z zamkniętego przez Niemców Uniwersytetu Poznańskiego). Tajne nauczanie prowadził również Uniwersytet Jagielloński oraz Uniwersytet Katolicki w Lublinie a także Politechnika Warszawska i Akademia Górniczo – Hutnicza. Równolegle ze strukturami pionu cywilnego Podziemnego Państwa Polskiego funkcjonowały struktury pionu wojskowego. edną z pierwszych organizacji podziemnych na terenie Polski była Służba Zwycięstwu Polski. Organizacja została założona 27 września 1939 roku, w jeszcze walczącej Warszawie przez gen. Michała Tokarzewskiego - Karaszewicza i innych oficerów Wojska Polskiego. Miała na celu przygotowanie obywateli polskich do nadchodzącej okupacji oraz do podjęcia walki o odzyskanie niepodległości. Jeszcze wtedy liczono na sojuszników - na aliantów zachodnich - Francję, Wielką Brytanię, którzy mieli wiosną 1940 roku ruszyć z ofensywą na froncie zachodnim, do czego nie doszło. Tymczasem Rząd Polski utworzył niemal równolegle organizację konspiracyjną: Związek Walki Zbrojnej, która to organizacja wcieliła w listopadzie 1939 roku struktury SZP. Organizacja początkowo funkcjonowała w Warszawie. Powoli przygotowywała swoje okręgi i scalała dużą liczbę małych grup konspiracyjnych. Tworzyły się lokalne grupy konspiracyjne. Pierwszym komendantem ZWZ, kierującym organizacją spoza Polski był gen. Kazimierz Sosnkowski, jeden z bardziej zasłużonych i najlepiej znanych na zachodzie polskich działaczy okresu II wojny światowej. 14 lutego 1942 roku Związek Walki Zbrojnej rozkazem Naczelnego Wodza generała broni Władysława Sikorskiego został przekształcony w Armię Krajową. Armia Krajowa była największą organizacją na terenie całej okupowanej Europy. Był to fenomen na skalę europejską. Organizacja początkowo liczyła około 40 - 50 tysięcy żołnierzy, kończąc w 1945 roku na liczbie od 200 do 300 tysięcy.
Jedną z największych organizacji które zostały scalone z Armią Krajową były Bataliony Chłopskie, które początkowo działały pod kryptonimem: Chłopska Straż "Chłostra". Oprócz BCh również Narodowa Organizacja Wojskowa uznała zwierzchnictwo AK wchodząc w jej struktury. Cześć członków Narodowej Organizacji Wojskowej nie weszło jednak w skład AK, tworząc własną formację: Narodowe Siły Zbrojne, których pierwszym komendantem głównym został płk. Ignacy Oziewicz. NSZ na terenie kraju zwalczały również podziemie komunistyczne, min. utworzoną na przełomie 1941-42 roku Gwardię Ludową, zbrojne ramię Rosji, komunistów sowieckich i komunistów polskich. Jej celem było powołanie organizacji konspiracyjnej na terenach polskich, będącej przeciwwagą dla działań ZWZ i AK w późniejszym okresie. Gwardia Ludowa tworzyła swoje struktury z aktywistów przedwojennej zdelegalizowanej Partii Komunistycznej Polskiej. W skład oddziałów GL wchodził często element bandycki. W 1944 roku GL została przekształcona w Armię Ludową. Miała ona zinfiltrować struktury Polskiego Państwa Podziemnego, aby Sowieci po wejściu na teren Polski mieli ułatwione zadanie dokonania aresztowań. 4 stycznia 1944 Armia Czerwona przekroczyła granice przedwojennej Polski. Pomimo, że Armia Krajowa współpracowała z Sowietami podejmując walkę przeciwko cofającym się wojskom niemieckim, nie było mowy o respektowaniu władzy polskiej administracji cywilnej podlegającej rządowi w Londynie. W swoim meldunku do Naczelnego Wodza Dowódca Armii Krajowej Tadeusz Komorowski napisał: „Niczego dobrego z tamtej strony nie oczekujemy, nie łudzimy się też możliwą ich lojalnością współpracy z niepodległymi czynnikami polskimi". Symbolicznym końcem Polskiego Państwa Podziemnego było aresztowanie jego 16. przywódców, którzy po nielegalnym pokazowym procesie w Moskwie w czerwcu 1945 roku zostali skazani na kary wieloletniego więzienia. (drogidoniepodleglosci.pl)

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

PARTYZANTKA NA KIELECZYŹNIE (6)

  • Odcinek serialu
  • 15 min

I Wojna Światowa rozpoczęła się 1 września 1939 roku atakiem Niemiec na Polskę. Już 4 września 1939 roku wojska niemieckie podeszły do Kielc i rozpoczęły intensywne bombardowanie miasta. Wskutek zmasowanego ataku i ogromnej przewagi wroga, obrońcy miasta opuścili je następnego dnia. Część żołnierzy wycofała się w Góry Świętokrzyskie, tworząc niewielkie leśne oddziały. Pierwszym oddziałem partyzanckim konspiracji powrześniowej, który przeszedł do historii był oddział wydzielony Wojska Polskiego pod dowództwem majora Henryka Dobrzańskiego "Hubala", nazywanego przez Niemców Szalonym Majorem. Oddział wywodził się ze 110-ego rezerwowego pułku ułanów sformowanego na terenie Białostocczyzny. Nie podjął tam jednak walk i został przegrupowany w kierunku Warszawy. Gdy Stolica upadła, oddział przeszedł dalej w kierunku Kielecczyzny. Hubal zdecydował, że nie złoży munduru. Zorganizował konnicę ułanów w Górach świętokrzyskich, gdzie znalazł miejsce najlepsze do walk o charakterze partyzanckim i stworzył tam strukturę terenową pod nazwą Okręg Bojowy Kielce. Oddział Majora Hubala w swoim najlepszym okresie liczył prawie trzystu żołnierzy. W pierwszym okresie działania podejmował liczne akcje partyzanckie, licząc na rychłe nadejście spodziewanej ofensywy aliantów. Niestety ta nie nadeszła, a działania na tyłach wojsk okupacyjnych sprawiły, że siły żandarmerii niemieckiej i wojska zdecydowały się zniszczyć to wyjątkowo niebezpieczne dla okupanta ogniwo polskiego oporu.
30 kwietnia 1940 roku pod Anielinem oddział Hubala wpadł w zasadzkę. W trakcie próby wydostania się z oblężenia major poniósł śmierć. Ciało Hubala Niemcy sfotografowali i wywieźli w nieznanym kierunku. Do dzisiaj miejsce pochówku legendarnego dowódcy jest nieznane.
Oprócz oddziału Hubala na terenie całej okupowanej Polski istniały dziesiątki innych oddziałów konspiracji powrześniowej. Żołnierze przechodzili do działań dywersyjnych, tworząc małe grupy napadające na niewielkie oddziały sił niemieckich. Ich głównym zadaniem było niszczenie linii komunikacyjnych i sianie zamętu na tyłach wroga. Po klęsce Francji w czerwcu 1940 roku ruch konspiracyjny powoli zamierał na terenach polskich. Odbudował się dopiero w 1943 roku wraz z utworzeniem 22 stycznia tego roku Kierownictwa Dywersji Armii Krajowej. Jednym z ważniejszych dowódców partyzanckich był podporucznik, późniejszy pułkownik Marian Sołtysiak ps. "Barabasz", który w 1943 roku stworzył na terenie obwodu kieleckiego oddział partyzancki i oddział dywersyjny, który przyjął nazwę Wybranieccy. Wybranieccy początkowo funkcjonowali po północnej stronie Gór Świętokrzyskich w Dolinie Wilkowskiej, a od czerwca 1943 roku stacjonowali w rejonie Cisowa i Daleszyc. W 1944 roku partyzanci Barabasza jako Pierwsza Kompania Wybraniecka zostali wcieleni do Pierwszego Batalionu Czwartego Pułku Piechoty Legionów Armii Krajowej. Żołnierze Mariana Sołtysiaka mieli już za sobą roczny szlak bojowy. Z tego powodu w trakcie akcji "Burza" kierowani byli do najważniejszych działań. W sierpniu 1944 roku uczestniczyli między innymi w bitwie pod Antoniowem, w której zdziesiątkowali siły niemieckie. Barabasz pod koniec 1944 roku został awansowany na dowódcę pierwszego batalionu a po rozwiązaniu Armii Krajowej wyjechał za granicę. Kiedy powrócił na krótki czas podjął służbę w Ludowym Wojsku Polskim, był również dowódcą batalionu. Jednak jego wcześniejsza działalność w szeregach AK została wychwycona przez informację wojskową, w związku z czym został zwolniony z wojska i po 1956 roku zaangażował się w działalność kombatancką. Niewątpliwie najsłynniejszym partyzantem pochodzącym z Kielecczyzny był Jan Piwnik "Ponury" urodzony we wsi Janowice niedaleko Ostrowca Świętokrzyskiego. To legendarny dowódca Zgrupowań Partyzanckich AK "Ponury" działających na Wykusie w Górach Świętokrzyskich. Ponury był jednym z pierwszych Cichociemnych, który w 1941 roku został zrzucony z Wielkiej Brytanii do Polski, jako wsparcie dla Armii Krajowej. W 1943 roku na terenie Gór Świętokrzyskich utworzył duże zgrupowanie partyzanckie Kedywu. Pod jego rozkazami służyło ok. 300 – 350 żołnierzy jednocześnie. Ponury rozumiał, że działalność Kedywu, to nie tylko pojedyncze akcje na transporty kolejowe, lecz stałe działania przeciwko niemieckiemu okupantowi, regularne walki z oddziałami niemieckimi, likwidacja konfidentów i niemieckich agentów. Zaktywizowanie działań zbrojnych doprowadziło do konfliktu z Komendą Okręgu. Drugiego stycznia 1944 roku Komenda Główna Armii Krajowej zwolniła Jana Piwnika "Ponurego" ze stanowiska dowódcy Zgrupowań Partyzanckich AK przenosząc go na Nowogródczyznę. Na terenie okręgu Nowogródzkiego Armii Krajowej "Ponury" został dowódcą Siódmego Batalionu Siedemdziesiątego Siódmego Pułku Piechoty Armii Krajowej. Tam w ramach przygotowań do operacji "Ostra Brama" oraz przygotowań do powszechnego powstania jego Batalion brał udział w likwidacji niemieckich strażnic granicznych. Zginął podczas ataku na jedną z takich strażnic. Legenda głosi, że Ponury umierając miał powiedzieć: "Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie", co opisał w swojej książce pod tym samym tytułem Cezary Chlebowski. W czerwcu 1988 roku prochy Ponurego zostały uroczyście pochowane w jednej ze ścian klasztoru Cystersów w Wąchocku. Kondukt pogrzebowy przejechał między innymi przez Michniów – miejsce, gdzie Niemcy zabili dwustu czterech mieszkańców w odwecie za działalność partyzantów Ponurego.
20 stycznia 1944 roku funkcję dowódcy Zgrupowań Partyzanckich AK "Ponury" przejął porucznik Eugeniusz Gedymin Kaszyński "Nurt". Z pochodzenia Litwin, sercem Polak, urodzony w Łodzi. Żołnierz 49 Huculskiego Pułku Piechoty, następnie uczestnik kampanii wrześniowej, emigrował do Francji, gdzie walczył w Kampanii Francuskiej, wreszcie żołnierz Pierwszej Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. Stanisława Sosabowskiego. W Wielkiej Brytanii Eugeniusz Kaszyński został instruktorem spadochronowym. W nocy z pierwszego na drugiego października 1942 roku został zrzucony do kraju gdzie przydzielono go do Okręgu Radomsko – Kieleckiego AK. Tutaj od późnej jesieni 1942 roku organizował zawiązki oddziałów dywersyjnych na terenie Ziemi Świętokrzyskiej. Po wybuchu Powstania Warszawskiego w sierpniu 1944 roku Eugeniusz Kaszyński wraz z utworzonym wiosną 1944 roku Oddziałem Partyzanckim Drugiego Pułku Piechoty Legionów AK ruszył na pomoc walczącej stolicy. Po odwołaniu marszu na pomoc Warszawie, Nurt wziął udział w Akcji "Zemsta" działając na terenie od Przysuchy w kierunku na Końskie i Kielce. Ostatnią bitwą Drugiego Pułku było starcie pod Olesznem i Chotowem gdzie 29 i 30 października 1944 roku oddział wielkości batalionu, czyli około trzystu żołnierzy, stawił czoła dziesięciokrotnie większym wojskom niemieckim.
Nurt po rozwiązaniu Armii Krajowej, przez krótką tylko chwilę działał w konspiracji niepodległościowej. 8 sierpnia 1945 roku dostał zgodę na opuszczenie kraju. Zmarł na emigracji w 1976 roku. Jego marzeniem było spocząć w miejscu swojego partyzanckiego obozu – na Wykusie. Stało się to dopiero w 1994 roku, kiedy został ekshumowany i sprowadzony na Wykus do stóp tamtejszej kapliczki Matki Bożej Bolesnej. (drogidoniepodleglosci.pl)

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

CICHOCIEMNI (7)

  • Odcinek serialu
  • 16 min

W 1939 roku, gdy Rząd Polski trafił na emigrację do Francji zastanawiano się jak odtworzyć kontakt z okupywanym krajem. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że najkrótszą drogą jest droga powietrzna. Udało się to dopiero w 1941 roku, gdy dostosowano pierwsze samoloty do dalekich tras pozbawiając je środków obrony własnej i wszelkiego balastu, a w to miejsce dokładając dodatkowe zbiorniki z paliwem. Jednocześnie Oddział Szósty Specjalny Sztabu Naczelnego Wodza rozpoczął rekrutację. Łącznie na terenie Wielkiej Brytanii i Włoch do Oddziału Szóstego udało się zwerbować ponad dwa tysiące żołnierzy przeszkolonych nie tylko w skokach sportowych, ale także w działaniach dywersyjnych, w trudnych warunkach zimowych, łącznościowców, wywiadowców, fałszerzy dokumentów, generalnie w zakresie tworzenia wszelkich elementów składowych polskiego podziemia. We wrześniu 1940 roku w Wielkiej Brytanii, Komandosi Wojska Polskiego na uchodźstwie przeszli intensywne szkolenie, aby powrócić do kraju i dołączyć do Polskiego Ruchu Oporu walczącego z hitlerowskim okupantem. Podczas ćwiczeń w surowym górzystym klimacie północnej Szkocji musieli przeżyć skazani wyłącznie na siebie i otaczającą przyrodę. Jeśli byli głodni polowali na jedzenie, jeśli było zimno, musieli zapolować również na futro. Na szkoleniu uczono jujitsu, trenowano strzelanie z różnego rodzaju broni bez celowania, uczono jak cicho zabijać nożem i pistoletem, jak produkować bomby, wysadzać w powietrze mosty, pociągi i budynki. Niezwykle odważnych i świetnie wyszkolonych żołnierzy nazwano Cichociemnymi. Pod osłoną nocy skakali z brytyjskich bombowców na tereny okupowanej Polski. Z chwilą skoku każdego żołnierza awansowano o jeden stopień. Pierwszy skok do Polski odbył się w nocy z 15 na 16 lutego 1941 roku w Dębowcu w powiecie cieszyńskim. Ostatniego zrzutu dokonano 26 grudnia 1944 roku. Ogółem przyleciało ich do kraju trzystu szesnastu oraz 28 cywilnych kurierów. Jednym z nich był Aleksander Tarnawski ps. „Upłaz”, który po kilku latach nudnego garnizonowego życia w kwietniu 1944 roku został zrzucony w okolice Warszawy. Cichociemni na potrzeby konspiracji tworzyli sobie drugą tożsamość. Sprawne posługiwanie się kłamstwem było jedną z najbardziej egzekwowanych przez instruktorów umiejętności. Swoistego rodzaju testem były pozorowane przesłuchania przeprowadzane o nieprzewidywalnych porach przez specjalne komisje śledcze. Kto pomylił prawdziwe życie z tym zmyślonym, odpadał ze szkolenia. Ci którzy przeszli szkolenie byli odprawiani, dostawali pieniądze na własne potrzeby a następnie znikali z jednostek, do których mieli macierzysty przydział. Było to związane z maksymalnym zachowaniem zasad konspiracji od których w dużym stopniu zależało życie Cichociemnych. Po jednym, dwóch dniach od zrzutu wszyscy Cichociemni trafiali do Warszawy do „ciotek”, czyli do członkiń wydziału łączności zagranicznej, odpowiedzialnych za przystosowanie Cichociemnych do życia w okupowanym kraju. Skoczkowie po okresie aklimatyzacji otrzymywali przydział w zależności od potrzeb Armii Krajowej. Trafiali do działań dywersyjnych, do oddziałów organizacyjnych, odpowiadali za organizowanie łączności w poszczególnych Komendach Okręgów czy Komendzie Głównej. Trafiali również do oddziałów partyzanckich. Wśród Cichociemnych była jedna kobieta Elżbieta Zawadzka, ps. „Zelma” kurierka Komendy Głównej AK do delegatury Rządu na Kraj. Cichociemnymi byli również Jan Piwnik ps. „Ponury”, jeden z najwybitniejszych dowódców oddziałów partyzanckich, Adam Borys ps. „Pług”, dowódca batalionu Parasol. Byli też wysokiej rangi oficerowie, m.in. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”, ostatni dowódca Armii Krajowej, Stefan Bałuk, ps. „Starba”, oficer odpowiadający za fałszowanie dokumentów w Komendzie Głównej AK, kapitan Alfred Paczkowski ps. „Wania”, dowódca jednego z odcinków Wachlarza, wydzielonej organizacji dywersyjnej Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej, utworzonej latem 1941. Życiorys każdego z nich mógłby posłużyć za scenariusz kilku filmów sensacyjnych. Prawie jedna trzecia żołnierzy zginęła w trakcie skoku, albo już na terenie okupowanego kraju w walce z Niemcami. Ta przygoda kosztowała życie wielu Cichociemnych. Elita dywersji, jak o nich mówiono została przez cały okres wojny zdziesiątkowana. Z trzystu szesnastu przerzuconych do Polski cichociemnych w czasie wojny zginęło stu trzech w tym dziewięciu podczas lotu lub skoku, osiemdziesięciu czterech zginęło w walce lub zostało zamordowanych przez gestapo, dziesięciu zażyło truciznę po aresztowaniu. Spośród dziewięćdziesięciu jeden cichociemnych, którzy wzięli udział w Powstaniu Warszawskim, osiemnastu zginęło w walce. Duża cześć z pozostałych trafiła po wojnie w ręce komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Na dziewięciu wykonano po wojnie karę śmierci na podstawie wyroków sądów w okresie stalinowskiego terroru. Ci, którym udało się wyemigrować z kraju odtworzyli wspomnienia Cichociemnych którzy przeżyli i zakładając Koło Cichociemnych rozpoczęli upamiętnianie szlaku bojowego tej niezwykłej formacji. (drogidoniepodleglosci.pl)

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

NIEZŁOMNI (8)

  • Odcinek serialu
  • 14 min

Po odkryciu przez Niemców dokonanej w Katyniu przez Związek Radziecki zbrodni na polskich oficerach Polski Rząd w Londynie zwrócił się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z prośbą o powołanie Komisji Śledczej. Strona radziecka oskarżając Polskę o szerzenie oszczerstw w nocy z 25 na 26 kwietnia 1943 roku ostatecznie zerwała stosunki dyplomatyczne ze stroną polską.
W drugiej połowie 1943 roku w Komendzie Głównej Armii Krajowej zdecydowano, że należy przygotować się na wypadek zakończenia wojny i wkroczenia Armii Czerwonej na tereny Polski. Z najbardziej zaufanych oficerów Komendy Głównej i oficerów w terenie utworzona została osobna organizacja "NIE". Był to skrót od słowa niepodległość. "NIE" rozpoczęła swoją działalność 19 stycznia 1945 roku po rozwiązaniu struktur Armii Krajowej. Komendantem Głównym organizacji został generał Leopold Okulicki ps. "Niedźwiadek", a na czele zakonspirowanych struktur terenowych "NIE" stanął generał August Emil Fieldorf ps. "Nil". Struktura organizacji opierała się na pierwotnych schematach organizacyjnych Armii Krajowej - te same okręgi, obwody, placówki, ci sami ludzie z konspiracji. Przy doborze członków obowiązywały surowe kryteria – ścisła konspiracja i przede wszystkim nakaz zrywania kontaktów z AK. Organizacja została sparaliżowana po przypadkowym aresztowaniu 7 marca 1945 roku gen. Emila Fieldorfa "Nila" przez NKWD i zesłaniu go w głąb ZSRR oraz po aresztowaniu 27 marca 1945 roku Komendanta Głównego "NIE" gen. Leopolda Okulickiego "Niedźwiadka" wraz z przywódcami Polskiego Państwa Podziemnego i wywiezieniu do Moskwy, gdzie władze sowieckie wytoczyły im w czerwcu 1945 pokazowy "proces szesnastu". Pozwoliło to na szybką infiltrację organizacji i rozbicie jej przez organy bezpieczeństwa komunistycznego.
W miejsce zlikwidowanej organizacji "NIE" 7 maja 1945 roku została powołana nowa struktura: Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj z delegatem płk Janem Rzepeckim na czele. Po powstaniu Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej i rozwiązaniu Rady Jedności Narodowej działalność DSZ ograniczyła się do zapewnienia bezpieczeństwa prześladowanym partyzantom AK. Cofniecie uznania dla Rządu RP na uchodźstwie przez mocarstwa zachodnie przekreśliło sens istnienia DSZ podległej temu rządowi. Delegatura istniała do 6 sierpnia 1945. Po rozwiązaniu Delegatury 2 września tego samego roku, płk Rzepecki wraz z grupą współpracowników powołał do życia nową organizację już nie o charakterze zbrojnym a polityczno – wojskowym o nazwie Wolność i Niezawisłość. Zrzeszenie funkcjonowało do 1948 roku jako duża formacja. Po aresztowaniu IV zarządu zrzeszenia WiN na czele którego stał pułkownik Łukasz Ciepliński struktury praktycznie przestały funkcjonować. Działalność konspiracji niepodległościowej powoli była wygaszana. Ostatni żołnierze wyklęci zostali zabici po 1956 roku. Takim symbolicznym wyklętym, który zginął w 1963 roku z rąk ZOMO był Józef Franczak ps. "Lalek", który walczył do samego końca.
Żołnierze Armii Krajowej doznawali represji już w 1944 roku, gdy tylko wojska sowieckie wkroczyły na tereny polskie. Rozpoczęły się aresztowania, także prewencyjne wszystkich młodych ludzi których można było podejrzewać o działalność w strukturach konspiracyjnych. Wywożono ich następnie do więzień zbiorczych NKWD (m.in. we Lwowie), gdzie po przesłuchaniach skazywani byli na wieloletnie zsyłki na Syberię, czy też do kopalń węgla w Donbasie.
Więźniowie przed śmiercią traktowani byli w sposób okrutny. Stłoczeni w celach na małej powierzchni wyprowadzani byli jedynie na przesłuchania. Nie były to jednak zwykłe rozmowy a wielogodzinne dręczenie fizyczne i psychiczne połączone z torturami. Ofiarom wyrywano paznokcie, sadzano na odwróconym do góry nogami stołku, bito pałkami po całym ciele, czy też kazano przez wiele godzin siedzieć w przysiadzie pod ścianą. Często w obiektach pozostawały jeszcze narzędzia tortur po niemieckim gestapo i były nadal wykorzystywane przez kolejnego oprawcę, czyli polską, bądź sowiecką Służbę Bezpieczeństwa. O okrucieństwie stalinowskich katów świadczą słowa rotmistrza Witolda Pileckiego w trakcie ostatniego widzenia z żoną – "Oświęcim to była igraszka". Po morderczych i bardzo wyniszczających przesłuchaniach preparowano protokoły przesłuchań, podpisywane przez ofiarę tylko dlatego, aby móc choć na chwilę wyrwać się z rąk oprawców. Na tej podstawie tworzono akty oskarżenia, po czym więźniowie stawali przed obliczem sądów. Były to Wojskowe Sądy Rejonowe utworzone na podstawie dekretu PKWN z 23 września 1944 oraz rozkazu Naczelnego Dowódcy Wojska Polskiego i Ministra Obrony Narodowej marsz. Michała Żymierskiego z 20 stycznia 1946 roku. Zbrodnicze działania WSR nie miały jednak umocowania prawnego, gdyż dekret "Prawo o ustroju sądów wojskowych" z 29 września 1936 roku, na które powołano się tworząc WSR, przewidywał co prawda istnienie organów sądowniczych o takiej nazwie, lecz miały one zupełnie inny charakter i inne kompetencje. Te tzw. sądy jednak orzekały. Oskarżonym wymierzano kary wieloletniego więzienia lub karę śmierci. Z dotychczasowych badań wynika, że WSR wydały ok. 3500 wyroków śmierci (ponad 1300 wykonano). Większość z nich zapadła z powodów politycznych. Orzeczone kary śmierci wykonywano w więzieniach w piwnicach, pod murem - tam gdzie były organy bezpieczeństwa stalinowskiego państwa, tam zabijano ludzi. Do dzisiaj nie wiadomo, gdzie chowano ofiary, gdzie spoczywają ich ciała.
Walczący byli ludźmi zarówno niezłomnymi, bo nie złożyli broni, walczyli do końca, ale i wyklętymi, bo władza komunistyczna starała się wymazać pamięć o nich, starała się zrobić wszystko, aby społeczeństwo o nich zapomniało. Mówiło się o nich jako o bandytach, terrorystach, mordercach. Tak przez cały okres PRL byli przedstawiani w literaturze, w filmie i w publicystyce. Po 1989 roku historyk, jeden z żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego Jerzy Ślaski, ps. "Nieczuja", przygotowując pierwszą wystawę na temat żołnierzy uczestniczących w walce o niepodległość Polski określił ich mianem "żołnierzy wyklętych", bo tak właśnie władza ludowa traktowała uczestników podziemia antykomunistycznego. Jako wyklętych, jako ludzi wyłączonych poza nawias społeczeństwa. (drogidoniepodleglosci.pl)

NIEZŁOMNI ZIEMI KIELECKIEJ (9)

  • Odcinek serialu
  • 17 min

Głównym celem powojennej konspiracji antykomunistycznej nazywanej także II Konspiracją Niepodległościową lub Konspiracją Poakowską była przede wszystkim samoobrona, czyli ochrona członków antykomunistycznego podziemia. Żołnierze struktur niepodległościowych starali się również bronić ludność cywilną, która niejednokrotnie doznawała krzywd ze strony sowieckich wojsk i polskich organów bezpieczeństwa publicznego. Oprócz wielu ataków na posterunki Milicji Obywatelskiej oraz gminne i powiatowe Urzędy Bezpieczeństwa przeprowadzono wiele innych spektakularnych akcji. Terenem największego antykomunistycznego oporu zaraz obok regionu lubelskiego była Kielecczyzna. To między innymi tutaj w trakcie wielu akcji zbrojnych rodziła się legenda wybitnych przedstawicieli drugiej Konspiracji Niepodległościowej. Jednym z nich był kapitan Antoni Heda ps. "Szary". Już w 1939 roku jako młody podchorąży Antoni Heda zaczął tworzyć zręby konspiracji. Na terenie obwodu iłżeckiego zorganizował struktury pierwszego oddziału partyzanckiego i został szefem Kedywu Obwodu Iłża. Później ten oddział partyzancki został podporządkowany bezpośrednio Kedywowi Komendy Okręgu. W 1943 roku działał na terenie Iłży i Starachowic oraz w lasach na północ od Starachowic. W 1944 roku w trakcie odtwarzania sił zbrojnych w kraju, jego oddział został rozwinięty i przeformowany na Drugi Batalion Trzeciego Pułku Piechoty Legionów Armii Krajowej. W październiku Antoni Heda jako kapitan został wyznaczony na ostatniego dowódcę III Pułku Piechoty Legionów Armii Krajowej. Po wojnie przez pewien czas ukrywał się, podejmując próby organizacji konspiracji niepodległościowej. Wsławił się między innymi przeprowadzeniem dużego ataku na więzienie w Kielcach. Na czele swojego oddziału, liczącego blisko 250 ludzi w nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 rozbił więzienie, w którym MBP i sowieccy funkcjonariusze "Smiersza" osadzili 374 więźniów. W wyniku tej akcji uwolniono kilkuset więźniów, przeważnie byłych AK-owców. Źródła MBP przyznają się jedynie do 298 wypuszczonych więźniów, jednak według oceny Antoniego Hedy uwolnionych zostało 600-700 osób. Po rozbiciu więzienia w Kielcach "Szary" wrócił do konspiracji, ukrywał się, został jednak aresztowany w Gdyni. Trafił do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Kielcach. Po wielodniowych przesłuchaniach wydano na niego wyrok czterokrotnej kary śmierci jednak prezydent Bierut ułaskawił go, zamieniając wyrok na karę dożywotniego więzienia. Po kolejnych amnestiach udało się tę karę złagodzić. Kiedy wyszedł na wolność, do końca okresu PRL był inwigilowany. Od 1956 roku tworzył struktury Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, próbował przejmować te struktury, tak aby byli akowcy znaleźli się w organizacjach kombatanckich i stanowili siłę w tej organizacji. Nie udało się to i w latach siedemdziesiątych Antoni Heda zaczął tworzyć swoje własne niezależne środowisko poza strukturami ZBOWiD. Kolejną ważną postacią podziemia niepodległościowego był porucznik Stefan Bembiński ps. "Harnaś", który w czasie wojny obronnej we wrześniu 1939 roku dostał się do niewoli niemieckiej z której zbiegł. W 1940 roku zaangażował się w działalność konspiracyjną. Brał udział w Akcji Burza dowodząc jedną z kompanii 72 Pułku Piechoty Armii Krajowej. W 1945 roku po zakończeniu działań wojennych był dowódcą największego zgrupowania poakowskiego w powiecie radomskim. 9 września 1945 roku dowodził akcją rozbicia więzienia w Radomiu. Uwolniono wówczas 292 więźniów. Kilka tygodni po tej akcji został aresztowany, poddany długotrwałemu śledztwu i skazany na kilkukrotną karę śmierci. W wyniku kolejnych amnestii, wyrok ten został zamieniony najpierw na dożywocie a następnie na karę wieloletniego więzienia. Ostatecznie na wolność wyszedł w połowie lat pięćdziesiątych i zaangażował się w działalność środowisk kombatanckich. Niezwykle ważną postacią podziemia niepodległościowego drugiej konspiracji był porucznik Aleksander Młyński ps. "Drągal", jeden z najsłynniejszych żołnierzy antykomunistycznej partyzantki. Żołnierz wileńskiej Armii Krajowej, Powstaniec Warszawski, stworzył po wojnie odział Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, który wyjątkowo bezwzględnie walczył z władzami komunistycznymi. Młyński swoją antykomunistyczną działalność prowadził na terenach ziemi radomskiej a pod koniec lat 40 dowodzona przez niego grupa bardzo intensywnie działała na Kielecczyźnie. Z dokumentów resortowych pochodzących z tamtego okresu wynika, że grupa "Drągala" dokonała 106 napadów, przypisywano jej 16 zabójstw, w tym 3 funkcjonariuszy MO oraz 3 żołnierzy KBW. Pomimo iż "Drągal" uważany był przez władze komunistyczne za bandytę, wielu mieszkańców Kielecczyzny udzielało mu pomocy, za co później osadzani byli w aresztach UB i więzieniach. Funkcjonariusze UB przygotowujący akty oskarżenia przeciwko osobom pomagającym Aleksandrowi Młyńskiemu w protokołach z przesłuchań potwierdzali zjawisko "poparcia u części społeczeństwa polskiego" polegające na udzielaniu "w różny sposób pomocy tymże bandytom".
"Drągalowi" przez długi czas udawało się skutecznie unikać spotkania z "bezpieką". Przełom nastąpił dopiero 23 lipca 1950 roku. Tego dnia wpadł w ręce UB Marian Bukała ps. "Zbych", były towarzysz broni Młyńskiego. Po aresztowaniu złożył bardzo obszerne wyjaśnienia, zdradzając m.in. aż 163 kryjówki leśnych. 25 sierpnia 1950 roku w Kolonii Wawrzyszów pod Wolanowem Aleksander Młyński "Drągal" i dwóch jego towarzyszy - Zbigniew Ejnenberg "Powstańczyk" i Zygmunt Chmielewski "Lew" zostali zastrzeleni przez członków pozorowanej grupy UB, udającej partyzancki patrol. Kolejnym wybitnym żołnierzem antykomunistycznego podziemia był Franciszek Jaskólski ps. "Zagończyk". Urodzony 16 września 1914 roku, działacz harcerski, z wykształcenia nauczyciel. We wrześniu 1939 roku brał udział w obronie Warszawy i bardzo szybko związał się ze Związkiem Walki Zbrojnej. Skierowany przez Niemców na roboty przymusowe, uczestniczył w akcjach związanych z sabotażem na liniach kolejowych. Rozpracowany musiał uciekać z Wielkopolski do województwa lubelskiego i tam w okolicach Dęblina włączył się w działalność Armii Krajowej. Osobiste predyspozycje spowodowały, że bardzo szybko został członkiem kadry oddziału leśnego, którym w niedługim czasie zaczął dowodzić. Wziął udział w akcji "Burza", której celem było wyzwolenie wschodnich ziem Polskich. 21 lipca 1944 roku oddział przez niego dowodzony stoczył zwycięską walkę z niemiecką 150 osobową ekspedycją karną, która miała spalić Końskowolę. 30 lipca 1944 roku został zaatakowany przez oddział NKWD w Borysowie. Wyszedł z tej opresji tracąc jedynie broń. Mimo to, po wybuchu powstania w Warszawie, grupa Jaskulskiego wyruszyła powstańcom na pomoc. Pod Garwolinem na skutek trudnej sytuacji oddziały zostały jednak rozwiązane.
Franciszek Jaskólski został aresztowany 26 lipca 1946 roku w Jedlni na skutek pozorowanej akcji przeprowadzonej przez Funkcjonariuszy Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Kielcach. 17 stycznia 1947 roku Wojskowy Sąd Rejonowy skazał "Zagończyka" na karę śmierci. Najwyższy Sąd Wojskowy oddalił skargę rewizyjną, a prezydent Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa Łaski. Wyrok został wykonany 19 lutego 1947 roku w kieleckim więzieniu, tuż przed wejściem w życie amnestii, która pozwalała na zamianę kary śmierci na karę dożywotniego pozbawienia wolności lub piętnastu lat pozbawienia wolności. Ciało Franciszka Jaskólskiego "Zagończyka" zostało pochowane w nieznanym miejscu.
Szary, Harnaś, Drągal, Zagończyk, to tylko wybrani przedstawiciele antykomunistycznego podziemia, żołnierze, którzy do samego końca nie zgadzali się na zniewolenie Polski, pozostając wierni marzeniu o niepodległej Rzeczypospolitej. W opuszczonych domach, piwnicach i lasach ukrywały się dziesiątki tysięcy niezłomnych, wyrzuconych przez komunistyczne władze poza nawias społeczeństwa. . 21 października 1963 roku został zabity ostatni żołnierz niezłomny Józef Franczak "Lalek". Przez ponad pięćdziesiąt lat Wyklęci byli wymazywani z kart historii. Teraz wracają jako moralni zwycięzcy a pamięć o nich jest przekazywana kolejnym pokoleniom. (drogidoniepodleglosci.pl)

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

2020.05.11 00:25:21
© 1998-2021 Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera w Łodzi.
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl jest bazą danych chronioną przepisami Ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (Dz. U. 2001 nr 128 poz. 1402). Kopiowanie treści zawartych w serwisie bez zgody redakcji zabronione. Kopiowanie i wykorzystywanie fotosów oraz materiałów audiowizualnych zamieszczonych w serwisie bezwzględnie zabronione, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych przez prawo. Cytowanie fragmentów treści zawartych w serwisie wymaga zgody redakcji. W każdym przypadku konieczne jest podanie źródła w podpisie pod cytowanym fragmentem. W przypadku portali internetowych żródło musi być linkiem do serwisu filmpolski.pl.
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl działa na podstawie art. 2 Ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. 2018 poz. 1000).
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl współpracuje z TVN w zakresie publikacji promocyjnych materiałów audiowizualnych. Administratorem danych pozyskanych w związku z emisją tych materiałów jest TVN.
Ta strona używa plików cookie. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Piotr LitwicMuzeum KinematografiiMakuFly Marcin MakowskiKrzysztof Wellman