Wyszukiwaniex

Proszę wpisać poszukiwane słowo lub jego fragment.

Opcja fragment pozwala wyszukać każde wystąpienie poszukiwanego wyrażenia.

Opcja początek pozwala wyszukać wszystkie tytuły i nazwiska rozpoczynające się od wyszukiwanego wyrażenia.

Opcja dokładnie wyszukuje tylko te filmy i osoby, których tytuły, imiona i/lub nazwiska są takie same jak wyszukiwane wyrażenie.

WAŻNE! Proszę pamiętać, że każda osoba wpisana jest do bazy w formie „nazwisko, imię”. Wyszukując osoby w opcji początek należy wpisać jej nazwisko lub jego początkowy fragment, w opcji dokładnie należy wpisać np. Kowalski, Jan (nie Jan Kowalski). W tej opcji wpisanie przecinka i spacji JEST KONIECZNE.

Szukaj w bazie

Przywrócone arcydzieła w Krakowie: In Memoriam Janusz Majewski

6 lutego 2024

Zapraszamy na kolejne spotkania w Małopolskim Ogrodzie Sztuki (Kraków, ul. Rajska 12) w ramach cyklu "Przywrócone arcydzieła". Jest to autorski program krytyka Łukasza Maciejewskiego przypominającego najlepsze filmy polskie i ich twórców.



12 lutego o godzinie 19.00 Łukasz Maciejewski zaprasza spotkanie wspomnieniowe poświęcone niedawno zmarłemu Januszowi Majewskiemu, w którym udział wezmą Jego współpracownicy: Ewa Braun, Anna Dymna, Andrzej Haliński i Paweł Deląg. Zaprezentowany też zostanie jeden z najpopularniejszych filmów Reżysera, "C.K.Dezerterzy" z roku 1986.

Od Łukasza Maciejewskiego:
To miało być zupełnie inne spotkanie.
W lutym na wesoło - "C.K. Dezerterzy" i rozmowa z Januszem Majewskim. Wszystko mieliśmy umówione. I nagle takie wieści.
Janusz Majewski nie żyje. Klasyk polskiego kina, przyjaciel dużej części polskiego środowiska filmowego, ale także wielki przyjaciel naszego cyklu.
Można powiedzieć, że "Przywrócone arcydzieła" w MOS'ie to był swego rodzaju dom Janusza Majewskiego. Pokazaliśmy w tym cyklu m.in. "Sublokatora", "Lekcję martwego języka", "Zazdrość i medycynę", "Sprawę Gorgonowej" i - w ubiegłym roku - "Po sezonie".
W lutym miało odbyć się kolejne spotkanie.
Zamieni się w rozmowę o pamięci i o przyjaźni.
A wezmą w niej udział wybitni artyści pracujący przy "C.K. Dezerterach", jednocześnie tworzący przez wiele lat zespół twórczy związany z Januszem Majewskim: scenograf Andrzej Haliński, kostiumografka, Ewa Braun, dołączą do nas Anna Dymna, aktorka, wielokrotnie pracująca z Januszem Majewskim - "Królowa Bona", "Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny", "Siedlisko", "Diabelska edukacja", "Exscentrycy" oraz Paweł Deląg ("Złoto dezerterów", "Siedlisko").
A ponieważ spotkanie będzie prywatne, pozwólcie państwo że napiszę i od siebie parę słów.
Janusz Majewski to dla mnie ikona.
Mógłby służyć za wzorzec mężczyzny z klasą. Klasą niewyuczoną na uniwersytetach dobrych manier czy podpatrzoną w internecie, klasą wrodzoną. U Majewskiego wszystko było zawsze z dobrego materiału: kino, literatura, marynarki i skarpetki. Bo liczy się jakość.
To, co interesowało Majewskiego jako artystę, to odtwarzanie świata którego nie ma, odnajdywanie dla tego świata filmowej ilustracji wrażeniowej. W "Sublokatorze" wprowadzał do polskiego kina groteskę, w "Zazdrości i medycynie" rafinował melodramat, w "Sprawie Gorgonowej" dał przykład najlepszego kina sądowego, w "Lekcji martwego języka" udowadniał że Visconti (czy raczej jego duch) w Polsce jest możliwy. A przecież jeszcze arcydzielne "Zaklęte rewiry", a jeden z najlepszych naszych erotyków - "Diabelska edukacja", a świetny kryminał "Zbrodniarz, który ukradł zbrodnie", a "Królowa Bona", a "C.K. Dezerterzy"...
Podobało mi się, że Janusz Majewski nie pozwalał sobie na odpuszczanie, chociaż przecież mógłby. A on nie. Do ostatnich dni, do ostatniego wieczoru, czytał, słuchał, oglądał. Do samego końca kręcił filmy, spotykał się z widzami, odpisywał na mejle, odbierał telefony, działał w social mediach (raptem dwa dni piękny post o "Lamparcie" Lampedusy).
I zawsze zabierał głos - również w kwestiach publicznych, społecznych. Zawsze, nawet wtedy, dbając o formę, o fason. Bo dla Janusza Majewskiego liczyła się jakość.
Sam był jakością.

Niedawno natknąłem się na dawny wywiad z reżyserem, rozmowę z początku lat siedemdziesiątych. Reżyser był wówczas dopiero po sukcesach pierwszych, znakomitych fabuł - "Lokisa" i "Sublokatora", wprowadzając do naszego kina nieznane wcześniej gatunki: kino grozy i groteskę. We wspomnianym wywiadzie, przyszły twórca serialu "Królowa Bona" i "C.K. Dezerterów", mówił, że jako artystę nie interesuje go i przypuszczalnie nigdy nie będzie interesowała doraźność, teraźniejszość, wszystko to, co - upraszczając - można by podejrzeć na ulicy lub zobaczyć przez okno. Jako filmowiec, dowodził młody reżyser, chcę być wierny idei, że kino jest przepisywaniem przeszłości na obraz teraźniejszości, odnajdywaniu w dawnych historiach, dawnych, również fikcyjnych bohaterach, uniwersalnych mechanizmów działania.
Znamienna i rzadka konsekwencja - Majewski począwszy od pierwszych fabularnych etiud (legendarne "Rondo" Majewskiego powstało w 1958 roku) był wierny temu postulatowi twórczemu. Przez ponad sześćdziesiąt lat tworzył filmy zanurzone w historii, były to zresztą najczęściej adaptacje literackie, znajdując dlań ekwiwalent obrazowy.
Janusz Majewski z pierwszego wykształcenia był architektem. I to również było widoczne w jego kinie. Wszystkie filmy mistrza były swego rodzaju budowlami, którego architekturę tworzyły precyzyjna konstrukcja, mocne rusztowania w historii, a w końcu dekoracyjne talenty wykończeniowe. Radość dla oka, ale i wyzwanie dla interpretatorów skłonnych do detalicznej analizy tego kina.
Wiele z jego filmów zatrzymało się w czasie. Wracamy nie tylko do komediowych evergreenów w rodzaju "C.K.Dezerterów", ale też do najbardziej wyrafinowanych, subtelnych adaptacji jego autorstwa, z moją ukochaną "Lekcją martwego języka" na czele. Janusz Majewski był fachowcem w starym stylu. Wiedział absolutnie wszystko na temat realizacji filmu, a na przykładzie jego twórczości można uczyć się montażu, reżyserii, płynnego operowania filmowym rytmem i panowania nad nim.

W ostatnich latach, parę razy spotkał mnie zaszczyt, Pan Janusz zaprosił mnie do swojego świata jeszcze bliżej. Pokazał dom (nie, nie mieszkanie - to za mało), archiwum filmowe, literackie. I opowiadał - tak pięknie, tak mądrze, tak błyskotliwie.
A każdy przedmiot w tym znakomitym, ze smakiem urządzonym wnętrzu, to była osobna historia. I opowieści - czekałem na kolejne. O losach zegara z Torunia, o świeczniku weneckim, o szabli kupionej w Budapeszcie, o niezwykłej, nie tylko pod względem kolorystycznym, tance tybetańskiej, o malarstwie - współczesnym i z epoki. Ale także o podróżach - do Stanów Zjednoczonych, wykładach na kampusie, o pionierskich latach Szkoły Filmowej w Łodzi i z troską o dniu dzisiejszym uczelni.
Świadomość upływu czasu to dla mnie również bliskie pewności poczucie, że czas innych, czas darowany jest mi sprzymierzeńcem. Że odbijam się w tych wszystkich zasłyszanych i przyswojonych historiach, jak w wierszu Kawafisa: "W całość sumy / mnie nie wliczono. I ta mi radość wystarcza".
Ten sam Kawafis pisał: "Dla niektórych ludzi przychodzi taka godzina, Kiedy muszą powiedzieć wielkie Tak albo wielkie Nie"
Ta godzina wybiła.

© 1998-2024 Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera w Łodzi.
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl jest bazą danych chronioną przepisami Ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (Dz. U. 2001 nr 128 poz. 1402). Kopiowanie treści zawartych w serwisie bez zgody redakcji zabronione. Kopiowanie i wykorzystywanie fotosów oraz materiałów audiowizualnych zamieszczonych w serwisie bezwzględnie zabronione, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych przez prawo. Cytowanie fragmentów treści zawartych w serwisie wymaga zgody redakcji. W każdym przypadku konieczne jest podanie źródła w podpisie pod cytowanym fragmentem. W przypadku portali internetowych żródło musi być linkiem do serwisu filmpolski.pl.
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl działa na podstawie art. 2 Ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. 2018 poz. 1000).
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl współpracuje z TVN w zakresie publikacji promocyjnych materiałów audiowizualnych. Administratorem danych pozyskanych w związku z emisją tych materiałów jest TVN.

Informacja o zasadach publikacji linków i danych adresowych w serwisie filmpolski.pl w ramach pakietu premium.

Ta strona używa plików cookie. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki.