filmpolski.pl: Film fabularny 1945-

BANDYTA

BANDYTA - galeria
Galeria zdjęć (2)

"Bandyta" jeszcze przed swoją premierą stał się filmem sławnym. Po pierwsze został zrealizowany według scenariusza Cezarego Harasimowicza, który w 1994 roku otrzymał za swój tekst prestiżową nagrodę Hartley - Merrill, przyznawaną przez amerykańską Fundację Sundance. Wcześniej żadnemu Polakowi to się nie udało. Po drugie zaś za kamerą stanął Maciej Dejczer, laureat Felixa dla najlepszego filmu w kategorii młodych twórców za "300 mil do nieba". "Bandyta" miał być jego powrotem na duży ekran po siedmioletniej przerwie. Atmosferę podgrzewały jeszcze wieści o międzynarodowej obsadzie nowej produkcji autora "Dzieci śmieci". Wśród odtwórców głównych ról pojawiły się gwiazdy tej miary co Pete Postlethwaite ("W imię ojca", "Orkiestra"), John Hurt ("Wrota niebios", "Midnight Express") czy młody Niemiec Til Schweiger, który zrobił zawrotną karierę w swej ojczyźnie dzięki takim filmom jak "Der bewegte Mann" i "Manner pension". W jednym z wywiadów dla polskiej prasy branżowej Schweiger mówił: "Już dawno żaden scenariusz nie zachwycił mnie i nie wzruszył tak, jak ten autorstwa Cezarego Harasimowicza. Od chwili, gdy przeczytałem historię bandyty, marzyłem, aby go zagrać. Poprosiłem o spotkanie z Maćkiem. Przegadaliśmy w Kolonii kilka godzin, powiedziałem mu, że jeśli nie pasuję do jego wyobrażeń o bohaterze "Bandyty", natychmiast się wycofam. Ale to nie było potrzebne. Nieczęsto zdarza się spotkać reżysera, który miałby tak magiczny wpływ na widzów. Naprawdę nie jest łatwo wycisnąć ze mnie łzy, a na "300 mil do nieba", podczas ostatniej sceny, kiedy ojciec prosi dzieci, by nie wracały, rozczuliłem się". Po długo oczekiwanej premierze "Bandyty" reakcje krytyki były jednak powściągliwe. Zarzucano reżyserowi brak konsekwencji, przez co film okazał się nie do końca przekonującą hybrydą kina sensacyjnego i moralitetu. Zatrzymał się też na poziomie przyzwoitej rozrywki, choć miał zadatki na przejmujący dramat. Z drugiej wszakże strony dostrzeżono i walory "Bandyty". Znakomite zdjęcia, piękną muzykę, reżyserską sprawność oraz bezbłędną grę, głównie Brytyjczyków. Film doceniło też jury XXII Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Akcja "Bandyty" toczy się na początku lat dziewięćdziesiątych. Brute - recydywista, bandyta, pół-Anglik, pół-Polak - zostaje zesłany w ramach resocjalizacji do dziecięcego szpitala w Rumunii. Miejsce to okazuje się przedsionkiem piekła. Brute staje twarzą w twarz z przerażającą prawdą: jedynym ratunkiem dla dzieci jest ich sprzedaż na Zachód. Uzyskane w ten sposób pieniądze pozwalają przetrwać pozostałym pacjentom szpitala. Tymczasem w bohaterze "zakochuje się" dwunastoletnia, chora Cyganka. Dziewczynka nie ma żadnych szans na przeżycie, jedyne, co można dla niej zrobić, to udawać miłość. Brute podejmuje tę grę wbrew sobie, jednak gdy Elena umiera, nie jest już tym samym człowiekiem. Teraz chce rozprawić się ze złem, które drąży szpital. Zwłaszcza że miejsce to stanowi także punkt przemytu broni. Ten zapomniany zakątek świata - jak wiele mu podobnych w tej części Europy - nasycony jest splotem tragicznych paradoksów. Jeden z nich, ostateczny, nie omija też naszego bohatera: jeśli zabije człowieka, który utrzymuje szpital poprzez swój proceder, skaże "lecznicę" na zagładę. Musi jednak dokonać wyboru . . . Najtrudniejszego w swoim życiu.

Ekipa

Nagrody filmowe

Varia

BANDYTA w innych naszych bazach

Wersja do druku