Wyszukiwaniex

Proszę wpisać poszukiwane słowo lub jego fragment.

Opcja fragment pozwala wyszukać każde wystąpienie poszukiwanego wyrażenia.

Opcja początek pozwala wyszukać wszystkie tytuły i nazwiska rozpoczynające się od wyszukiwanego wyrażenia.

Opcja dokładnie wyszukuje tylko te filmy i osoby, których tytuły, imiona i/lub nazwiska są takie same jak wyszukiwane wyrażenie.

WAŻNE! Proszę pamiętać, że każda osoba wpisana jest do bazy w formie „nazwisko, imię”. Wyszukując osoby w opcji początek należy wpisać jej nazwisko lub jego początkowy fragment, w opcji dokładnie należy wpisać np. Kowalski, Jan (nie Jan Kowalski). W tej opcji wpisanie przecinka i spacji JEST KONIECZNE.

Szukaj w bazie

BUNIA

  • Spektakl telewizyjny
  • Rok produkcji:
    1997
  • Premiera:
    1998. 07. 22
  • Barwny, 62 min

Kim jest Bunia? - zastanawiali się recenzenci na obu kontynentach, po prapremierze w Buenos Aires w 1977 roku i po europejskiej prapremierze sztuki jesienią w 1990 roku w Paryżu. Obydwie inscenizacje cieszyły się zresztą wielkim powodzeniem. Autor tragifarsy, Roberto Cossa (ur.1934), argentyński dziennikarz i dramatopisarz, ma za sobą nieudaną karierę aktorską; w latach 60. pisał sztuki w duchu Ibsena i Czechowa, fascynował się włoskim neorealizmem i psychoanalizą spod znaku Tennessee Williamsa. Przed paryską premierą sztuki na scenie Théâtre de la Colline pisarz wyznał w wywiadzie na łamach "Le Monde", że pierwsza część "Buni" powstała na początku lat 70., gdy w Argentynie "realizm wypadł z mody i nadszedł czas Becketta, Ionesco, teatru absurdu". Po wojskowym zamachu stanu w 1976 r. i nastaniu dyktatury autor powrócił do tekstu, wpisując weń "przemoc i śmierć, które stały się wtedy chlebem powszednim". Podobno prototypem spotworniałej, mitycznej Buni był dziadek autora, włoski emigrant, który wieczorami wracał do domu tak wyczerpany codzienną harówką, że siadał do stołu i natychmiast żądał jedzenia, a w niedziele jadł przez cały dzień, domagając się strawy i wina po włosku, bo ze zmęczenia ulatywały mu z pamięci ledwie poznane słowa hiszpańskie. Nawiasem mówiąc, w paryskim przedstawieniu Jorge Lavellego tytułową rolę grał mężczyzna, Jean- Claude Dreyfus. Postać Buni była interpretowana jako symbol wszystkiego, co niesie zagładę - jak nędza albo wszechogarniająca inflacja, dyktatura wojskowa dławiąca Argentynę, cywilizacja niszcząca własne dzieci w miarę postępu. "Bunia ucieleśnia wszystko, co nas zżera" - stwierdził autor. Początkowo rubaszna, rodzajowa komedia z życia włoskich emigrantów, która szybko przekracza granice realizmu i przeradza się w surrealistyczną groteskę, do końca jednak pozostaje nieodparcie śmieszna. Choć jest to śmiech bolesny, pełen niepokoju.
W spektaklu Olgi Lipińskiej tytułową postać odtwarza Krystyna Feldman, aktorka rzadko oglądana na pierwszym planie, chociaż w swojej 60-letniej karierze (od lwowskiego debiutu w 1937 r.) zagrała ponad 200 ról teatralnych i ok. 80 filmowych. Jako kapitalna Bunia długo pozostanie w pamięci widzów. Carmelo i Maria zamartwiają się, że ich skromny stragan z warzywami nie zapewni utrzymania całej rodzinie. Cichio, brat Carmela, od 20 lat układa tanga i nigdy żadnego nie ułożył do końca, więc w życiu nie zarobił ani grosza. Anyula, ich siostra, jest wyjątkowo niezaradną życiowo starą panną, a stuletnia babunia wciąż domaga się jedzenia, nawet w nocy, bo światło elektryczne myli jej się z brzaskiem dnia. Lekarz zapewnia, że Bunia jest okazem zdrowia - zęby dwudziestolatki, ciśnienie w normie, serce jak dzwon, fenomenalna staruszka będzie żyła jeszcze długie lata. Bracia szukają wyjścia z nader trudnej i delikatnej sytuacji. Cichio radzi znaleźć Buni pracę, naraić ją komuś, wreszcie - wydać za mąż. Don Francisco, żwawy 70-latek, majętny, porządny, acz chciwy i naiwny, ulega podstępnej argumentacji sąsiada i zgadza się dać kobiecinie "miesiąc szczęścia u kresu życia", wierząc, że potem czeka go pokaźny spadek i wielkie szczęście u boku 20-letniej Martusi. Bunia jednak wciąż żyje. Pożera cały zapas czekolady i karmelków ze sklepu męża, ogałaca wszystkie półki, namiętnie wżera się w ostatnie 200 sztuk gumy do żucia. Tknięty apopleksją Don Francisco trafia do domu Carmela. Sytuacja finansowa rodziny staje się beznadziejna. Maria sprzedaje swetry własnej roboty, powabna Martusia - własne wdzięki. Nawet obibok Cichio musi podjąć pracę, ale Carmelo i tak traci swój stragan, dorobek całego życia. A Bunia wciąż domaga się jedzenia. Udręczona rodzina staje przed pytaniem, jakże częstym w teatrze absudru - jak pozbyć się potwora, który panoszy się i nie daje żyć innym. Jednak wypróbowane sposoby, jak dymiący piecyk czy trucizna, kompletnie zawodzą. W coraz bardziej pustym domu niesie się echem odgłos pracujących bezustannie żuchw. [PAT]

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

Pierwowzory
schowaj

Pierwowzór
BUNIA
AutorRoberto Cossa
PrzekładCarlos Marrodán Casas
2017.02.11 01:26:59
© 1998-2019 Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera w Łodzi.
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl jest bazą danych chronioną przepisami Ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (Dz. U. 2001 nr 128 poz. 1402). Kopiowanie treści zawartych w serwisie bez zgody redakcji zabronione. Kopiowanie i wykorzystywanie fotosów oraz materiałów audiowizualnych zamieszczonych w serwisie bezwzględnie zabronione, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych przez prawo. Cytowanie fragmentów treści zawartych w serwisie wymaga zgody redakcji. W każdym przypadku konieczne jest podanie źródła w podpisie pod cytowanym fragmentem. W przypadku portali internetowych żródło musi być linkiem do serwisu filmpolski.pl.
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl działa na podstawie art. 2 Ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. 2018 poz. 1000).
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl współpracuje z TVN w zakresie publikacji promocyjnych materiałów audiowizualnych. Administratorem danych pozyskanych w związku z emisją tych materiałów jest TVN.
Ta strona używa plików cookie. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Krzysztof WellmanKrzysztof WiktorGlinka Agencye-teatr.pl