filmpolski.pl: Teatr Tv

KRÓL EDYP (1992)

Jeden z najbardziej istotnych dramatów w dziejach ludzkości, w nowej inscenizacji tv Laco Adamika, ze znakomitą obsadą wybitnych aktorów krakowskich. Sztuka doskonale skomponowana, z poetyckimi dialogami i postaciami o niezwykłej głębi, została uznana przez Arystotelesa w jego "Poetyce" za wzór tragedii doskonałej. I do dziś jest to - obok "Antygony" - najczęściej inscenizowana sztuka z siedmiu tragedii Sofoklesa (496-406 p.n.e.), ocalałych z obfitego dorobku greckiego tragediopisarza (ok. 90 tragedii i 30 dramatów satyrowych). "Król Edyp" jest najdoskonalszym kryminałem wszech czasów - twierdziła Dorothy Sayers, angielska pisarka i uczona, autorka historii kryminału i licznych powieści detektywistycznych. Być może, jest pierwszym evergreenem w historii dramatu. Inscenizacja Laco Adamika, jak podkreślano we wszystkich recenzjach popremierowych, była daleka od akademizmu, miała współczesny wymiar i kształt. Opowieść o ludzkich namiętnościach, żądzy władzy i o człowieku złamanym przez los została zrealizowana w nowoczesnych, umownych, monumentalnych dekoracjach, z wykorzystaniem wszystkich możliwości studia w Łęgu - potężne bryły stwarzające iluzję pałacowych murów, z niewielką szczeliną światła w kamiennym horyzoncie, potęgowały ciężką, niepokojącą atmosferę dramatu. Krwawa tragedia, która stała się udziałem Edypa i Jokasty, jego matki - kochanki, realistycznie opisana przez Sofoklesa, została pokazana w sposób naturalistyczny i dość dosłowny. "Obejrzeliśmy grecką tragedię - pisała recenzentka - przyrządzoną na potrzeby telewidzów, którzy na sensacyjnych filmach zamierają z obawy, że bohater zostanie zabity bądź zraniony (...) telewizyjny Edyp budzi litość i trwogę, jak tego żąda Arystoteles. Jest to jednak trwoga wywołana nie tyle nieuchronnością przeznaczenia, co obrazem bólu i fizycznych katuszy, które w naszym głuchym na głos bogów stuleciu uchodzą za największe nieszczęście ludzkiej egzystencji". Na Teby spada fala nieszczęść, ludność dziesiątkuje zaraza. Edyp, który od wielu lat zasiada na tronie - po zawarciu małżeństwa z Jokastą, wdową po Lajosie - przejęty losem państwa wysyła do wyroczni delfickiej Kreona, brata swej żony. Wyrocznia oznajmia, iż miasto zostało okrutnie ukarane, ponieważ nadal przebywa w nim morderca Lajosa. Edyp przysięga współobywatelom, że odnajdzie zbrodniarza. Nie wie, że wydaje wyrok na siebie. Nawet nie przeczuwa, że Jokasta jest jego matką. Z pełną determinacją dąży do odkrycia prawdy, choć przestrzega go przed tym ślepy prorok Tyrezjasz. Kolejno ujawniane fakty z przeszłości odsłaniają stopniowo bezmiar jego winy. Wszystko, cokolwiek mówi i robi, zaczyna obracać się przeciwko niemu. Jednak Edyp jest gotów ponieść odpowiedzialność za swe czyny, choć zło popełnił nieświadomie, krocząc drogą, którą wyznaczył mu Los. [PAT]

Ekipa

Patrz także:

Wersja do druku