filmpolski.pl: Polska kinematografia, filmy i ich twórcy

SPOSÓB NA ALCYBIADESA

SPOSÓB NA ALCYBIADESA - galeria
Galeria zdjęć (4)

Adaptacja niegdyś bardzo popularnej powieści Edmunda Niziurskiego pod tym samym tytułem (oprócz serialu powstał jeszcze film kinowy pt. "Spona"). Książka, opublikowana w latach sześćdziesiątych, szybko podbiła serca nastoletnich czytelników, do których przede wszystkim była skierowana. W powodzi ówczesnej literatury dla młodzieży wyróżniała się niebanalnym ujęciem świata szkoły, sympatycznymi bohaterami o stanowczo niewygórowanych ambicjach i mało budującym stosunku do nauki, a także oryginalną stylistyką, zgrabnie łączącą realizm z komicznym przerysowaniem. "Moim zdaniem tajemnica sukcesu Edmunda Niziurskiego polega na tym, że przedstawił szkołę jako instytucję z jednej strony ważną i raczej niezbędną, a z drugiej - zupełnie absurdalną. Bezgranicznie poważaną, a zarazem śmieszną. Ta szkoła to pole odwiecznej, rytualnej niemal walki uczniów i profesorów. Profesorowie dążą do ograniczenia wolności uczniów, puszą się i nadymają. Uczniowie natomiast chcą korzystać z młodości i robią akurat to, czego im nie wolno. Tak było i będzie zawsze" - zwierzał się miesięcznikowi "Film" scenarzysta Wojciech Tomczyk, już w swych "szczenięcych latach" zagorzały admirator powieści Niziurskiego. Dokonana przezeń adaptacja "Sposobu na Alcybiadesa" niewiele odbiega od książkowego pierwowzoru. Pewnym novum są dwie urodziwe panienki, mające znaczący wpływ na losy trójki niesfornych bohaterów. Warto też zwrócić uwagę na przebojową ścieżkę dźwiękową, na której umieszczono niezapomniane hity z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. [PAT]

Ekipa

Varia

Pierwowzory i ekranizowane sztuki

Patrz także:

1

Słaby, Ciamciara i Zasępa, a wraz z nimi cała klasa, mają poważny kłopot. Skala ich umysłowej mizerii osiągnęła rozmiary niespotykane w dziejach renomowanego męskiego Liceum im. Samuela Lindego. Nauczyciele, w gwarze uczniowskiej "gogowie", są mocno zaniepokojeni. Co więcej, postanawiają zwiększyć swoją aktywność, nie tylko wobec feralnej klasy. To natomiast bardzo się nie podoba pozostałym uczniom, zwłaszcza maturzystom. Słaby, Ciamciara i Zasępa dostają niedwuznaczną reprymendę ze strony starszych kolegów. Poddani podwójnej presji dochodzą do wniosku, że muszą jakoś uspokoić "gogów". Nie żeby od razu zacząć "kuć", ale choć trochę udobruchać podrażnione ciało pedagogiczne. Dowiedziawszy się, że starsi uczniowie dysponują wypracowanymi przez pokolenia "sposobami" na poszczególnych nauczycieli, postanawiają sami je zastosować. Niestety, choć w świecie dorosłych panuje socjalizm, szkoła rządzi się twardymi prawami rynku. Słabego, Ciamciarę i Zasępę stać tylko na zakup "sposobu na Alcybiadesa", niegroźnego profesora historii. [PAT]

Ekipa

2

Zasępa namawia przyjaciół, że skoro nie mają gotówki na komplet "sposobów" na nauczycieli, to mogą kupować je stopniowo. Niestety, ich całe oszczędności to 107 złotych 30 groszy. U Wątłusza wywołuje to jedynie szyderczy uśmiech. Za taką kwotę Zasępa i spółka mogą nabyć tylko "sponę", czyli sposób na Alcybiadesa, historyka - niedołęgę, poniewieranego przez uczniów i lekceważonego przez resztę nauczycieli. Alcybiades, którego prawdziwe nazwisko brzmi Tymoteusz Misiak, robi, co może, by nie zwracać na to uwagi. Ucieczki od przykrej rzeczywistości szuka w historii - swej wielkiej pasji. Czy rzeczywiście jest aż tak naiwny, na jakiego wygląda? [PAT]

Ekipa

3

Alcybiadesa coraz mocniej intryguje niezrozumiały pęd do wiedzy historycznej wśród uczniów klasy Ia. Ośmielony ich postępami w nauce, profesor proponuje podopiecznym "swobodne poszukiwanie prawdy" zamiast klasycznych lekcji, klasówek i sprawdzianów. Klasa jest wniebowzięta. Tylko Zasępa powątpiewa, czy za dziwnym zachowaniem Alcybiadesa nie kryje się podstęp. Od tej pory lekcje historii odbywają się w miejscach, upamiętniających ważne wydarzenia z narodowej historii. Zasępa, Ciamciara, Słaby i reszta, choć wciąż stosują "sposób na Alcybiadesda", powoli ulegają autentycznej fascynacji opowieściami profesora, ubarwionymi wizytami w muzeach, przy pomnikach i na cmentarzach. Pewnego dnia trójka przyjaciół z przerażeniem dowiaduje się, że ma oprowadzić po stolicy wycieczkę z Otwocka. [PAT]

Ekipa

Wersja do druku